Nikt nie wygrał wojny ekonomicznej z własnymi konsumentami - mówił w niedzielę w Ostrowie Wielkopolskim Bronisław Komorowski. W ten sposób prezydent odniósł się do rosyjskiego embarga na polskie owoce, w tym na cenione przez tamtejszych konsumentów jabłka.
Prezydent przypomniał, że Ostrów Wielkopolski ma w herbie królewskie jabłko, a podczas wizyty sam rozdawał owoce. W niedzielę prezydent odwiedzał wraz z Małżonką Anną Komrowską południową Wielkopolskę. W ostrowskiej synagodze spotkał się z przedstawicielami lokalnych władz.
Bronisław Komorowski, nawiązując do wprowadzonego z początkiem sierpnia rosyjskiego embarga podkreślił, że obecnie polskie jabłko nabrało szczególnego znaczenia. Przypomniał, że ogromne zainteresowanie w świecie polskimi owocami i warzywami – w tym także jabłkami - to jeden z sukcesów minionego dwudziestopięciolecia.
- Nasz sukces jest w obliczu wielkiej weryfikacji: czy przetrzyma zderzenie z polityką naszego potężnego sąsiada rosyjskiego. To może być wojna jabłkowa i ja zachęcam, by w tej wojnie uczestniczyć mądrze. Warto jeść polskie jabłka. Ja lubię, będę jadł (...) - powiedział.
Bronisław Komorowski przypomniał przy tym, że jabłka z Polski cieszą się ogromnym uznaniem rosyjskich konsumentów.
- Jedzmy polskie jabłka, żeby także nasz potężny sąsiad wiedział, co może stracić. Jeszcze nikt na świecie nie wygrał wojny ekonomicznej z własnymi konsumentami. To jest po prostu niemożliwe. To jest rola konsumentów rosyjskich, żeby się domagać, aby na różne sposoby, a jest ich tysiąc, polskie jabłka docierały tam, gdzie powinny – dodał.
Prezydent Jarosław Urbaniak przedstawił Bronisławowi Komorowskiemu drogę, jaką przebył Ostrów Wielkopolski w ciągu minionych 25 lat. Jak podkreślił, na początku samorządności było "pełno entuzjazmu", ale była też pusta miejska kasa i brakowało pieniędzy na inwestycje.
Jak dodał, obecnie miasto buduje kolejne ścieżki rowerowe, boiska, tworzy siłownie i parki. Prezydent Komorowski przypomniał, że ten rok jest obchodzony jako rok wolności, zaś następny ma być rokiem odrodzonej polskiej samorządności.
- Nie było większej i mądrzejszej reformy w Polsce jak reforma samorządowa, bardzo zmieniająca naszą rzeczywistość. To widać z zewnątrz, jak się patrzy na nas, na Polskę. Dzisiaj patrzą na nas z podziwem nasi sąsiedzi, Ukraińcy. Patrzą wszyscy ludzie z Zachodu. Najbardziej to widać z poziomu lokalnego. To przecież państwo to widzicie: było 60 km kanalizacji, jest ponad 200. Było błoto, nie ma błota - powiedział.
Po części oficjalnej prezydent spotkał się z mieszkańcami miasta, którym rozdawał jabłka. - Jedzmy polskie jabłka, zaczynajmy tu, gdzie w herbie jest jabłko królewskie - mówił.
Może Cię zainteresować "Karty Dużej Rodziny mogą przełamać kryzys demograficzny" Prezydent: Zostać obywatelem Kalisza to wielki honor Wcześniej Bronisław Komorowski odebrał w Kaliszu tytuł honorowego obywatela miasta. Wziął tam też udział w uroczystościach upamiętniających 100. rocznicę zburzenia miasta. W Ostrowie Wielkopolskim spotkał się następnie z rodzinami i partnerami programów Ostrowska Karta Rodziny 3+ i Karta Dużej Rodziny. (PAP)