Prezydent Bronisław Komorowski uważa, że wojna zachęca Ukraińców do "szukania bezpieczeństwa, racjonalności i rozwoju" w ramach świata zachodniego. Jego zdaniem Rosja może wygrywać bitwy, ale przegrała "wojnę o dusze, serca i umysły Ukrainy".
- Dzisiaj mamy taki moment szczególnie trudny. Ukraina jest w bardzo trudnym momencie walki o swoją niepodległość, walki o swoją niezależność, walki o swoje prawo do kontynuowania marszu na Zachód i jednocześnie jest na początku głębokiej transformacji, zmian, które myśmy byli w stanie przeprowadzić w Polsce właściwie na początku lat 90. - mówił prezydent w środę dziennikarzom w Krakowie. Może Cię zainteresować "Rolą prezydenta szukanie sposobu na budowanie wspólnoty"
Bronisław Komorowski zapewnił, że Polska będzie wspierać Ukrainę. Przyznał, że jeśli chodzi o rozwój konfliktu na Ukrainie, "możliwe są nie tylko pozytywne scenariusze".
Może Cię zainteresować "Życzę dumy z armii polskiej i ze współczesnego państwa polskiego" Bronisław Komorowski na promocji książki Leszka Moczulskiego "Jest się czym radować, warto więc śpiewać" - Niewątpliwie jedno jest pewne, że tak dramatyczny rozwój relacji rosyjsko-ukraińskich: utrata Krymu, wojna z separatystami ukraińskimi, wspieranymi przez państwo rosyjskie, w moim przekonaniu na długo - jeśli nie na zawsze - będzie zachęcał Ukrainę i Ukraińców do szukania bezpieczeństwa, racjonalności, rozwoju w ramach świata zachodniego; to się już stało. Rosja, być może, może wygrać bitwy, ale przegrała wojnę o dusze, serca i umysły Ukrainy - zaznaczył.
We wtorek w nocy w Doniecku na wschodniej Ukrainie trwały aktywne walki między siłami rządowymi a ugrupowaniami prorosyjskich separatystów, w wyniku których - jak podały lokalne władze - zginęło troje mieszkańców miasta, które atakowało lotnictwo i artyleria.(PAP)