Popieram Ukrainę w całości, popieram dążenia Ukrainy do stowarzyszenia z UE, pracuję nad tym od wielu lat, widzę poważne osiągnięcia – mówił prezydent Bronisław Komorowski w Kontrwywiadzie RMF FM. Popieram sposób myślenia Julii Tymoszenko, która mówi: najpierw trzeba podpisać umowę stowarzyszeniową, a potem to przyniesie efekty, w postaci m.in. rozwiązanie jej problemu – zaznaczył.
Bronisław Komorowski przyznał, że zna prezydenta Janukowycza od kilku lat i wie, że będzie zawsze kierował się swoim interesem, swojej formacji politycznej, swojego państwa.
Może Cię zainteresować
Prezydent w Kontrwywiadzie RMF FM
Zaznaczył, że to m.in. prezydent Janukowycz zbudował proces wzrostu akceptacji dla kierunku zachodniego Ukrainy. W jego ocenie, dzisiaj większość Ukraińców chce na Zachód. – A więc, jak chce, to należy im pomagać, aby chcieli skutecznie - podkreślił prezydent.
Prezydent ocenił też, że ukraińska opinia publiczna dziś jest rozczarowana oddalaniem się perspektywy europejskiej.
Zaznaczył, że umowa stowarzyszeniowa z UE daje Ukrainie wielkie korzyści w przyszłości.
Zdaniem Bronisława Komorowskiego ważne dzisiaj jest to, że Julia Tymoszenko w wydanym oświadczeniu oczekuje i chce podpisania umowy stowarzyszeniowej niezależnie od jej losu bieżącego. - Widzi też drogę ku własnej wolności właśnie przez podpisanie umowy stowarzyszeniowej UE-Ukraina, a nie przez jej odkładanie – dodał.
- Polska popiera Ukrainę jako całość – zaznaczył.
Według prezydenta, trzeba dbać o to, aby Ukraińcy bardziej chcieli przyjmować kierunek zachodni jako swój własny.
- Polsce też zależy, aby nasz wielki sąsiad, jakim jest Ukraina znalazł się w jakiejś perspektywie w ramach tego samego projektu politycznego co my – podkreślił. – Ale sprawą zasadniczą jest wola narodu ukraińskiego, ale ją można wspierać, budować, i to się dzieje na wszystkich poziomach – zaznaczył.
Prezydent mówił również, że Polsce zależy na tym, aby Rosja w perspektywie stowarzyszenia Gruzji, Mołdawii i Ukrainy, widziała szanse dla siebie, także zbliżenia do standardów europejskich i współpracy europejsko-rosyjskiej. - Chcemy stworzyć zachętę do tego, aby inne społeczeństwa na wschód od Unii Europejskiej także odnalazły swoje miejsce w wielkim, bardzo różnie definiowanym projekcie integracji europejskiej, bo forma stowarzyszenia, to nie jest na razie forma członkostwa - dodał.