Menu rozwijane

26 lutego 2013
Rozmowa z prezydentem Bronisławem Komorowskim w programie "Fakty po Faktach"

Trzeba szanować prawa i potrzeby osób o odmiennej orientacji, ale tak samo trzeba szanować obawy Polaków w tej kwestii - mówił prezydent w programie "Fakty po Faktach" pytany o rozwiązania dotyczące związków partnerskich.

Bronisław Komorowski w rozmowie z Kamilem Durczokiem wskazywał na ograniczenia wynikające z Konstytucji. Jak dodał, Konstytucja RP - w porównaniu z innymi europejskimi- ma konserwatywne zapisy dotyczące rodziny, małżeństwa i macierzyństwa. Może Cię zainteresować Wywiad prezydenta dla "Faktów po Faktach"

- Można ludziom, którzy mają swoje niełatwe sytuacje życiowe - czasem wynikające z życia w nieformalnych związkach, i hetero-, i homoseksualnych - zrobić przykrość, jeżeli rozbudzi się nadzieje na radykalne rozwiązania, które okażą się niemożliwe ze względu na Konstytucję - powiedział prezydent.

Zaznaczył, że zmiany cywilizacyjne, kulturowe dotyczące także stosunku do osób o odmiennej seksualności są faktem i postępują. - Ale prawo powinno postępować za zmianami, a nie przed nimi, nie wywoływać tych zmian - ocenił.

Prezydent podkreślił, że warto rozpocząć proces regulacji tych kwestii od głębokiej analizy tego, co dopuszcza Konstytucja i poruszać się w ramach ustawy zasadniczej, mając na celu rozwiązanie realnych problemów ludzi żyjących w nieformalnych związkach.

- Tak, jak trzeba szanować prawa i potrzeby osób o odmiennej orientacji, tak trzeba starać się szanować obawy Polaków o to, czy nie prowadzi to do rozwiązań takich, jak we Francji np. adopcji dzieci. Czy ludzie się boją w sposób uzasadniony, czy nie - nie dzisiaj wyrokować - powiedział Bronisław Komorowski.