Menu rozwijane

22 stycznia 2013
Wywiad prezydenta dla TVP Historia (1)
Wywiad prezydenta dla TVP Historia (2)
Wywiad prezydenta dla TVP Historia (3)
o1623102480.jpg
o1437347008.jpg
o413848838.jpg

Powstanie Styczniowe pokazuje nie tylko aspekt czysto historyczny, zmagań wojennych, ale również trwałość wysiłku polskiego na rzecz odbudowy własnego państwa powiedział prezydent Bronisław Komorowski w wywiadzie dla TVP Historia. - A tędy już prosta droga do powiedzenia, że watro współczesne państwo wolne, niepodległe szanować podkreślił prezydent w rozmowie z Maciejem Zakrockim.

Jak zaznaczył, celem obchodów 150. rocznicy Powstania Styczniowego jest edukacja, wiedza o historii, o sobie samych, o narodzie. - To jest także możliwość wydobywanie z historii tego wszystkiego, co może być przydatne współcześnie, dla rozumienia świata – ocenił.

Prezydent dodał, że obchody Powstania będą też miały swój aspekt międzynarodowy. Wspomniał, o uroczystościach we Lwowie, gdzie są pochowani liczni weterani Powstania Styczniowego. Dodał, że uroczyści będą też na Łotwie. - Chciałoby się bardzo, aby miały także miejsce na Białorusi – zaznaczył.

Prezydent zauważył, że na Litwie został ogłoszony Rok Powstania Styczniowego i tam odbędą się uroczystości państwowe. - Chciałbym, aby nabrały one także charakteru spotkania polsko-litewskiego, co jest bardzo potrzebne i stosunkowo łatwe do osiągnięcia to pokazanie tego ostatniego akordu dawnej Rzeczpospolitej wielonarodowościowej i pierwszego akordu odrodzenia narodu litewskiego, które doprowadziło do niezależnego, także współczesnego państwa litewskiego - mówił. Podkreślił, że politykę pamięci trzeba uprawiać z narodami sąsiadującymi z Polską, bo to ma sens współczesny.
  Może Cię zainteresować Wywiad prezydenta dla TVP Historia

Prezydent pytany o różnice w podejściu do historii odpowiedział, że tendencje do manipulowania historią miały miejsce zawsze. Ocenił, że po 150 latach należałby nabrać troszkę dystansu.

- Jest chyba szansa, aby powiedzieć, że dzisiaj trudno dzielić Powstańców Styczniowych na białych i czerwonych - a oni tak się dzielili - bo wszystko jest biało-czerwone – powiedział Bronisław Komorowski.

Pytany o pojawiające się głosy, czy musimy obchodzić klęskę, prezydent odpowiedział, że w historii są nie tylko piękne wielkie momenty, są też momenty trudne, bolesne i momenty klęsk . - Ale nawet z klęski można wyciągać doświadczenia, refleksje przydatne dzisiaj. Tak jest także z Powstaniem Styczniowym. Warto pamiętać, że Powstanie Styczniowe, mimo klęsk, katastrof osobistych, rodzinnych z nim związanych, to była wielka szkoła patriotyzmu oraz poczucia potrzeby odbudowy państwa polskiego - mówił.

Prezydent przypominając apel o zapalenie zniczy we wszystkich miejscach związanych z Powstaniem Styczniowych, także poza Polską podkreślił, że warto zaznaczyć jedność pamięci. - Myślę, że te zapalone światła będą symbolizowały nie tylko naszą wdzięczność dla przodków, nie tylko naszą pamięć o ich heroizmie, ale również będą wyrazem potrzeby budowania wspólnoty współczesnej - dodał.

Bronisław Komorowski przypomniał, że objął honorowym patronatem obchody 150. rocznicy Powstania Styczniowego, podczas których będzie odbywało się wiele różnych wydarzeń lokalnych, centralnych, międzynarodowych i one będą formą wielkiej edukacji.

Prezydent opowiadał też o rodzinnych związkach z Powstaniem Styczniowym.