Powstanie Styczniowe pokazuje nie tylko aspekt czysto historyczny, zmagań wojennych, ale również trwałość wysiłku polskiego na rzecz odbudowy własnego państwa powiedział prezydent Bronisław Komorowski w wywiadzie dla TVP Historia. - A tędy już prosta droga do powiedzenia, że watro współczesne państwo wolne, niepodległe szanować podkreślił prezydent w rozmowie z Maciejem Zakrockim.
Jak zaznaczył, celem obchodów 150. rocznicy Powstania Styczniowego jest edukacja, wiedza o historii, o sobie samych, o narodzie. - To jest także możliwość wydobywanie z historii tego wszystkiego, co może być przydatne współcześnie, dla rozumienia świata – ocenił.
Prezydent dodał, że obchody Powstania będą też miały swój aspekt międzynarodowy. Wspomniał, o uroczystościach we Lwowie, gdzie są pochowani liczni weterani Powstania Styczniowego. Dodał, że uroczyści będą też na Łotwie. - Chciałoby się bardzo, aby miały także miejsce na Białorusi – zaznaczył.
Prezydent zauważył, że na Litwie został ogłoszony Rok Powstania Styczniowego i tam odbędą się uroczystości państwowe. - Chciałbym, aby nabrały one także charakteru spotkania polsko-litewskiego, co jest bardzo potrzebne i stosunkowo łatwe do osiągnięcia to pokazanie tego ostatniego akordu dawnej Rzeczpospolitej wielonarodowościowej i pierwszego akordu odrodzenia narodu litewskiego, które doprowadziło do niezależnego, także współczesnego państwa litewskiego - mówił. Podkreślił, że politykę pamięci trzeba uprawiać z narodami sąsiadującymi z Polską, bo to ma sens współczesny.
Może Cię zainteresować
Wywiad prezydenta dla TVP Historia
Prezydent pytany o różnice w podejściu do historii odpowiedział, że tendencje do manipulowania historią miały miejsce zawsze. Ocenił, że po 150 latach należałby nabrać troszkę dystansu.
- Jest chyba szansa, aby powiedzieć, że dzisiaj trudno dzielić Powstańców Styczniowych na białych i czerwonych - a oni tak się dzielili - bo wszystko jest biało-czerwone – powiedział Bronisław Komorowski.
Pytany o pojawiające się głosy, czy musimy obchodzić klęskę, prezydent odpowiedział, że w historii są nie tylko piękne wielkie momenty, są też momenty trudne, bolesne i momenty klęsk . - Ale nawet z klęski można wyciągać doświadczenia, refleksje przydatne dzisiaj. Tak jest także z Powstaniem Styczniowym. Warto pamiętać, że Powstanie Styczniowe, mimo klęsk, katastrof osobistych, rodzinnych z nim związanych, to była wielka szkoła patriotyzmu oraz poczucia potrzeby odbudowy państwa polskiego - mówił.
Prezydent przypominając apel o zapalenie zniczy we wszystkich miejscach związanych z Powstaniem Styczniowych, także poza Polską podkreślił, że warto zaznaczyć jedność pamięci. - Myślę, że te zapalone światła będą symbolizowały nie tylko naszą wdzięczność dla przodków, nie tylko naszą pamięć o ich heroizmie, ale również będą wyrazem potrzeby budowania wspólnoty współczesnej - dodał.
Bronisław Komorowski przypomniał, że objął honorowym patronatem obchody 150. rocznicy Powstania Styczniowego, podczas których będzie odbywało się wiele różnych wydarzeń lokalnych, centralnych, międzynarodowych i one będą formą wielkiej edukacji.
Prezydent opowiadał też o rodzinnych związkach z Powstaniem Styczniowym.