Menu rozwijane

19 kwietnia 2015
Rozmowa z Prezydentem RP w programie "Dziś wieczorem" w TVP Info (1)
Rozmowa z Prezydentem RP w programie "Dziś wieczorem" w TVP Info (2)
Rozmowa z Prezydentem RP w programie "Dziś wieczorem" w TVP Info (3)
Rozmowa z Prezydentem RP w programie "Dziś wieczorem" w TVP Info (4)
Rozmowa z Prezydentem RP w programie "Dziś wieczorem" w TVP Info (5)
o1055871999.jpg
o302131224.jpg
o1313070971.jpg
o885595072.jpg
o1995797088.jpg

Ignorancja, brak wiedzy historycznej i chyba jakieś pokłady dużej niechęci osobistej - tak Prezydent RP ocenił wypowiedź dyrektora FBI Jamesa Comeya na temat roli Polaków w Holokauście. Dodał, że wezwanie ambasadora USA w Polsce do MSZ jest adekwatną reakcją państwa polskiego.
  Może Cię zainteresować Wywiad prezydenta w TVP Info

Bronisław Komorowski był w niedzielę gościem programu "Dziś wieczorem" w TVP Info.

Prezydent podkreślił, że wypowiedź dyrektora FBI wymaga reakcji państwa polskiego i ta reakcja ma miejsce. - Ale jak widać wymaga także żmudnej, trudnej pracy nad rozbiciem złych, nieprawdziwych, krzywdzących Polaków stereotypów, którymi jeszcze żywią się tego typu osoby - uważa Bronisław Komorowski.

W jego opinii, to była wypowiedź obraźliwa nie tylko w stosunku do Polski, ale przede wszystkim w stosunku do tysięcy osób z Polski, które pomagały Żydom w czasie wojny. - Przypomniałbym temu dyrektorowi, że to jest też obrażanie pamięci Jana Karskiego, wysłannika Podziemnego Państwa Polskiego, którego także Stany Zjednoczone także pośmiertnie oznaczyły najwyższym orderem - dodał.

Prezydent uważa, że każde niemądre, albo szkodliwe zachowanie funkcjonariusza innego państwa - nawet zaprzyjaźnionego, jakim są Stany Zjednoczone - wymaga odpowiedniej reakcji na odpowiednim poziomie. Jak ocenił, wezwanie ambasadora USA w Polsce Stephena Mulla do Ministerstwa Spraw Zagranicznych jest adekwatną reakcją państwa polskiego.

- Trzeba dać szansę Stanom Zjednoczonym, aby znalazły odpowiednie wyjście z zaistniałej sytuacji. Można liczyć albo na autorefleksję tego dyrektora, albo na jakieś zachowanie innych czynników państwowych. Bo widać, że w USA, w sferach politycznych panuje głębokie przeświadczenie, że należy się Polakom dobra pamięć i należy o dobrą pamięć zabiegać - powiedział Bronisław Komorowski.

Jak zaznaczył, warto pamiętać, że w muzeum Holokaustu w Waszyngtonie jest wiele elementów korzystnych dla Polski, stawiających polskie zaangażowanie w sprawy obrony Żydów w czasie II wojny w bardzo pozytywnym świetle. Są oczywiście także te smutne i wstydliwe dla nas fragmenty - mówił. Ale, jak dodał, są pokazane w taki sposób, aby nie jątrzyć w relacjach polsko-żydowskich i nie psuć opinii o Polsce.