Menu rozwijane

16 września 2025

Witam Państwa serdecznie.

Jak Państwo wiecie, jestem po wizytach w Berlinie, a także w Paryżu, po spotkaniach z Prezydentem Steinmeierem, Kanclerzem Mercem i Prezydentem Macronem. W sposób naturalny większość dyskusji ze wszystkimi trzema dzisiejszymi rozmówcami odnosiła się do kwestii bezpieczeństwa i Polski, i całej wschodniej flanki NATO. Omawialiśmy pomoc sojuszniczą.

Dziękowałem także naszym partnerom – i niemieckim, i francuskim – za szybką reakcję, która pozwoliła mieć wrażenie po 10 września, że Sojusz Północnoatlantycki działa, funkcjonuje.

Więc odnosiliśmy się do tego, jak wygląda nasza współpraca w zakresach bezpieczeństwa całej wschodniej flanki NATO i Sojuszu Północnoatlantyckiego. To oczywiście jeden z bloków, które były tematem naszego zainteresowania i naszych rozmów. W Niemczech rozmawiałem także – i z Panem Prezydentem, i z Panem Kanclerzem – na temat relacji handlowych, relacji gospodarczych między Polską i Niemcami, dzieląc się także swoją opinią na temat polityki Unii Europejskiej.

Cieszę się, że w elitach niemieckich i także w ustach Pana Kanclerza polityka klimatyczna, która jest krytykowana w Polsce i której jestem strażnikiem, jak Państwo wiedzą, zyskuje także świadomość, że nie wszystko w Europie Zachodniej, w samych Niemczech poszło w tym kierunku, w którym powinno.

Rozmawialiśmy oczywiście o formacie europejskim, o formacie Sojuszu Północnoatlantyckiego, o wielu kwestiach odnoszących się do naszych wzajemnych relacji. Ale dla mnie to była, jak Państwo wiedzą – co już zapowiadałem przed wyjazdem do Berlina – także okazja do tego, aby powiedzieć o rozpoczęciu nowych dyskusji o kwestiach reparacji, które są bardzo ważne dla Polaków, dla Polek.

Jestem głosem Polaków, a ta kwestia budzi zainteresowanie polskiego narodu. Jestem też zwolennikiem wypłacenia przez Niemcy Polsce reparacji.

Sugerowałem, że moglibyśmy zmierzać w kierunku rozwiązania polegającego na finansowaniu polskiego przemysłu zbrojeniowego, możliwości militarnych, co z jednej strony byłoby początkiem pewnego, z całą pewnością długiego procesu.

To nie jest jeszcze gotowa recepta, ale to jest propozycja, że z jednej strony Niemcy mogłyby zacząć spłacać reparacje, budując siłę polskiego wojska, potencjału zbrojnego, a jednocześnie wzmacniać to, na czym nam wszystkim zależy, czyli wschodnią flankę NATO, która jest rejonem granicznym toczącej się obecnie wojny, szczególnie po 10 września.

Jestem przekonany, że ta rozmowa i rozpoczęcie na nowo tematu reparacji dla Polski nie wpłynie na dobre relacje z Niemcami. I po tych rozmowach mam, Drodzy Państwo, takie przekonanie, jeśli chodzi o nasze relacje handlowe, gospodarcze, relacje w formatach międzynarodowych. Natomiast jest to kwestia, która dla mnie jako dla polskiego Prezydenta jest ważna, jest ważna dla Polaków, powinniśmy tę dyskusję otworzyć i uznaję ją za otwartą po tych dwóch spotkaniach w Berlinie.

Odnoszę też głębokie wrażenie – i to chcę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, Drodzy Państwo – że jeśli w Polsce nastąpiłaby synergia poglądów politycznych i wszystkich środowisk politycznych na tę kwestię – jedność Polaków w wypełnianiu naszych zobowiązań wobec kwestii reparacji – to zakładam, że byłyby one możliwe do osiągnięcia w dialogu z Niemcami. Więc o taką jedność do wszystkich środowisk politycznych, do wszystkich środowisk parlamentarnych apeluję. Po tych rozmowach mam głębokie przekonanie, że my, Polacy powinniśmy mówić w tej kwestii jednym głosem. To jest nasze zobowiązanie. Mamy raport reparacyjny przygotowany – jedyny gotowy, przygotowany bardzo dobrze pod względem naukowym, akademickim, statystycznym. Raport reparacyjny, który może być punktem odniesienia do tych dyskusji. Tego, czego potrzebujemy, to jest jedność środowisk politycznych wokół tego tematu.

Jeśli chodzi o Francję i spotkanie z Panem Prezydentem Macronem, Szanowni Państwo, dyskusja dotyczyła także oczywiście kwestii bezpieczeństwa. Podziękowałem Panu Prezydentowi za wysłanie trzech Rafali do Polski w szybkiej reakcji na to, co wydarzyło się 10 września.

Tu jest wiele tematów i wiele kwestii, które łączą Polskę i Francję. Dyskutowaliśmy także oczywiście o Unii Europejskiej. We wszystkich tych formatach dyskusja dotyczyła – także ja dzieliłem się swoją perspektywą i swoim stanowiskiem – pewnych błędów Europy Zachodniej w polityce klimatycznej i w polityce migracyjnej.

Ale dyskusja z Panem Prezydentem dotyczyła też naszych planów w odniesieniu do upamiętnień wskazujących na wielowiekowe tradycje współpracy polsko–francuskiej z jednej strony, a więc pomnika księcia Józefa Poniatowskiego tutaj w Paryżu. Były też kwestie handlowe, kwestie gospodarcze. Przede wszystkim, Drodzy Państwo, porozumienie z Nancy. I to porozumienie, które będę za jakiś czas ratyfikował jako Prezydent Polski, które zyskało wielkie poparcie w polskim parlamencie, jest punktem wyjścia do wielu naszych relacji z Francją w zakresie energetycznym, w zakresie ekonomicznym, finansowym i w zakresie bezpieczeństwa, więc to także było przedmiotem naszych dyskusji.

Rzecz, która dla mnie jest bardzo ważna, ale jest ważna także dla polskich rolników, a więc poruszaliśmy się także wokół tematu umowy Unii Europejskiej z państwami Mercosur.

Francja, Pan Prezydent mają także wiele wątpliwości wobec tego porozumienia. Te głosy rolników z Francji docierają do Pana Prezydenta.

To była najdłuższa część rozmowy odnosząca się do kwestii głęboko już merytorycznych, do kwestii dotykających także pakietu sankcji. Bo nie wiem, czy Państwo wiedzą, że podpisanie umowy Unii Europejskiej z państwami Mercosur oznacza także wsparcie z jednej strony Federacji Rosyjskiej, z drugiej strony Białorusi w kwestii dostarczania do Ameryki Południowej nawozów, a więc jest to pewna niekonsekwencja krajów Unii Europejskiej w tym zakresie.

Myślę, że to cały przebieg naszych dyskusji – kwestie handlowe, przede wszystkim kwestie bezpieczeństwa, kwestie gospodarcze, bilateralne relacje, kwestia reparacji w Niemczech, a także Mercosur we Francji.

Myślę, że był to owocny dzień dialogu i rozmów z naszymi partnerami – Niemcami i Francuzami – na tematy, które nas łączą. Wiele jest takich tematów, które nas łączą i wobec których mamy ten sam kierunek myślenia, ale też tych, które nas dzielą, które będą przedmiotem naszych kolejnych spotkań i dyskusji, które po prostu musimy po partnersku w Unii Europejskiej i w Sojuszu Północnoatlantyckim rozwiązać.

Dziękuję bardzo.

Może Cię zainteresować Wizyta Prezydenta RP we Francji [PL/EN] Wywiad Prezydenta dla francuskiej telewizji LCI Prezydent RP z wizytą w Niemczech [PL/EN] Wywiad Prezydenta dla niemieckiego dziennika „Bild”

Dzień dobry, Szymon Szereda, Telewizja wPolsce24: Panie Prezydencie, jest Pan pierwszym przedstawicielem polskich władz, który z taką asertywnością i determinacją przywraca temat reparacji do stosunków bilateralnych pomiędzy Polską a Niemcami. Jednak po Pańskiej rozmowie z prezydentem Steinmeierem pojawił się wpis jego rzecznik mówiący, iż prezydent Niemiec uważa tę sprawę za całkowicie zamkniętą, i również, że nie ma prawnych podstaw dochodzenia przez Polskę zadośćuczynienia za krzywdy wyrządzone w czasie II wojny światowej. Jakie pierwsze kroki zamierza Pan podjąć w tym zakresie? Bo tutaj prawo jednoznacznie stoi po stronie Polski, zwłaszcza konwencja haska mówiąca o zwyczajach i prawach prowadzenia wojny lądowej, której Niemcy w czasie II wojny światowej wszystkie postanowienia naruszyli. Jednocześnie do dziś nie został podpisany traktat pokojowy w tej sprawie. Jest to więc istotne także w kwestii przyszłej współpracy w zakresie bezpieczeństwa między Polską a Niemcami, bo dopóki ta kwestia nie zostanie uregulowana, to jednak w dużej mierze tę materię ogranicza.

Dziękuję, Panie Redaktorze. Ja w istocie uznaję, że reparacje są oczywiście potrzebne Polsce, ale są także w interesie Niemiec. Oczywiście tu były różnice między mną i Prezydentem Steinmeierem, to jest rzecz oczywista. Natomiast ja jestem przekonany, i to też powiedziałem Panu Prezydentowi, że pod względem prawnym sprawa nie jest załatwiona.

Jak Państwo wiedzą, w roku 1953 Polska nie mogła zrzec się reparacji, Polska była sowiecką kolonią pod presją Moskwy – z jednej strony, a z drugiej strony – co przytaczałem w tych dyskusjach – w Polsce w roku 2022 osiągnęliśmy pewien konsensus polityczny wokół tej sprawy i decyzją Sejmu z roku 2022 polski parlament uznał, że kwestia nie jest załatwiona. Kolejne kroki oczywiście będą. Ustaliliśmy, że powstanie zespół – do tego będziemy się zbliżać – który będzie na ten temat debatował. Myślę, że jest to także w interesie państwa niemieckiego, aby to nie był jedyny temat w relacjach polsko–niemieckich, bo tych tematów jest oczywiście wiele. Ale głos Prezydenta Polski z chęcią rozwiązania tego problemu dla dobra czy dla naszego wspólnego bezpieczeństwa na całej flance wschodniej jest koniecznością z jednej strony polską, z drugiej strony niemiecką, a z trzeciej i czwartej strony powinnością całej Unii Europejskiej i Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jest sprawą, którą – nawet przytoczyłem to w dyskusjach – którą muszą zająć się mężowie stanu i znając dokonania Pana Prezydenta w kwestii budowania relacji polsko–niemieckich, teraz musimy wyjść z symboliki dyskusji o tym, co wydarzyło się w Polsce za sprawą niemieckiej i sowieckiej okupacji po roku 1939, a zacząć realizować kwestię reparacji, która jest dla nas ważna i wierzę, że będzie ważna także dla państwa niemieckiego. Otwarta jest kwestia reparacji na nowo i biorąc pod uwagę dzisiejsze rozmowy, jestem przekonany, że będziemy mogli nie tylko dyskutować, ale też wypracowywać rozwiązania z naszymi partnerami z Niemiec.

Grzegorz Urbanek, Polsat News: Panie Prezydencie, ja bym chciał zapytać o to, czy jest Pan na bieżąco informowany o przebiegu, a także o tym, co dzieje się dalej po ataku dronowym na Polskę. Mam na myśli zwłaszcza to, co wydarzyło się w miejscowości Wyryki, a więc uszkodzenia domu. W tym kontekście chciałbym zapytać o współpracę z rządem, a także, aby Pan Prezydent odniósł się do wpisu premiera Donalda Tuska na ten temat. Zacytuję ten wpis. „Cała odpowiedzialność za uszkodzenia domów w Rykach spada na autorów dronowej prowokacji, czyli Rosję. O wszystkich okolicznościach incydentu odpowiednie służby poinformują opinię publiczną, rząd i prezydenta po zakończeniu postępowania. Łapy precz od polskich żołnierzy”.

Ciężko mi komentować oczywiście tweeta. Powinniśmy przywyknąć przy ważnych sprawach do komentowania rzeczywistości na poważnych forach. Wobec tego czuję się zwolniony z komentowania tweeta. Ja jestem informowany o tej sytuacji przez moich współpracowników dzisiaj. Natomiast muszę przyznać, Panie Redaktorze, Drodzy Państwo, że jestem też tym zaniepokojony, bowiem ani ja, ani Biuro Bezpieczeństwa Narodowego – wierząc w tekst „Rzeczpospolitej”, bo ja się odnoszę wyłącznie do tekstu „Rzeczpospolitej”, ja nie wiem na dzień dzisiejszy, jaka jest prawda. Ale jeśli Pan Redaktor mnie pyta, czy Prezydent Polski dostał informację na ten temat albo czy Biuro Bezpieczeństwa Narodowego dostało informację na ten temat – to tak się nie stało. Więc niezwłocznie po wylądowaniu oczekuję od Pana Premiera i od polskiego rządu pełnej informacji na ten temat.

Grzegorz Tkaczyk, TVN24: Dzień dobry, Panie Prezydencie. Ja chciałem zapytać jeszcze w kontekście tego, co Pan mówił. Czy dzisiaj w trakcie wizyty w Berlinie – bo Niemcy również nam pomagali odeprzeć ten atak dronów – też dziękował Pan Kanclerzowi i Prezydentowi Niemiec?

I chciałem też zapytać, nawiązując do tego, co Pan przed chwilą powiedział: czy komunikacja w tej delikatnej sprawie, jaką był atak dronów na Polskę, rzeczywiście powinna się odbywać w social mediach? Czy jednak nie działamy tutaj trochę, tak jak Rosjanie by chcieli? Czy to jest właściwa platforma do tego, aby wymieniać te poglądy?

Bardzo dziękuję, Panie Redaktorze. Biorąc pod uwagę fakt, że wczoraj dowiedziałem się z mediów społecznościowych, że nad budynkiem, w którym przebywa moja rodzina, latał dron, to nie tylko z tego względu uznaję, że ta komunikacja nie jest zdrowa i powinna przejść na poważne komunikaty albo relacje pomiędzy rządem, osobami zainteresowanymi, prezydentem, Biurem Bezpieczeństwa Narodowego. Więc dziękuję Panu Redaktorowi za to pytanie i uznaję, że komunikacja twitterowa w tak poważnej sprawie nie jest bynajmniej tym, czego oczekuje powaga państwa polskiego. I mam nadzieję, że to się w tym kontekście zmieni.

Tak, oczywiście, dziękowałem Kanclerzowi za szybką reakcję po 10 września. Nie dodałem tego, jak rozumiem, w czasie głównej wypowiedzi, ale na pomoc sojuszniczą zarówno ze strony Francji, jak i ze strony Niemiec podziękowałem, przypominając też oczywiście, że – Panie redaktorze, Drodzy Państwo – Polska jest częścią Sojuszu Północnoatlantyckiego, to jest przestrzeń powietrzna państwa Sojuszu Północnoatlantyckiego, więc jest to wykonywanie pewnych sojuszniczych zobowiązań. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli do tego przywyknąć, ale być może tak się stanie w przyszłości, że będziemy musieli być gotowi. Natomiast reakcja i strony francuskiej, i strony niemieckiej w obliczu 10 września była odpowiednia, budująca i myślę, że ważna. Tak że obu Prezydentom i Panu Kanclerzowi za to podziękowałem, co nie znaczy, że – tak jak mówiłem – nie poruszaliśmy także tych tematów, które nas dzielą. To jest normalna, dyplomatyczna, partnerska dyskusja o tym, co nam się udaje, co nam się udało, co nam się w przyszłości uda, a co musimy rozwiązać i do jakich tematów musimy wrócić.

Joanna Pinkwart, Kanał Zero: Panie Prezydencie, ja wrócę do tych reparacji, czyli do początku dzisiejszych wizyt. Pan mówi, że temat został otwarty. Trochę to wygląda, jakby rząd niemiecki ten temat chciał zamknąć. Czy problemem jest nazewnictwo? Bo przed wylotem też minister Bartoszewski mówił, że nie „reparacje”, ale jak chodzi o „zadośćuczynienie”, to już Niemcy trochę inaczej do tego podchodzą. To jest jedna sprawa. A druga sprawa – czego właściwie my się domagamy? Bo ja rozumiem, że ten raport o 6 bilionach to jest punkt wyjścia. Czego faktycznie Pan dzisiaj się domagał od Niemiec?

W czasie dzisiejszej wizyty, jak Państwo wiedzą – znów zaskoczył mnie Pan Minister Sikorski, który spodziewał się chyba, że z pierwszej wizyty przy otwarciu tematu reparacji przywiozę te reparacje, tutaj jednak, Drodzy Państwo, doświadczenie w życiu publicznym i w dyplomacji wymaga powagi w tej sytuacji – Prezydent Polski wrócił do tematu reparacji, sugerując pewne rozwiązania, które przy synergii całej klasy politycznej, jak wierzę po tych dzisiejszych rozmowach, otworzą drogę do rozwiązania tej sytuacji. Przypominam, że przez ostatnie półtora roku czy blisko dwa lata ten temat był zupełnie zamknięty pomiędzy Polską i Niemcami. Teraz ten temat został otwarty, Drodzy Państwo, i odpowiadając na zasadne pytanie Pani Redaktor – punktem wyjścia jest oczywiście raport reparacyjny. O tym też rozmawialiśmy.

Powiedziałem, że nie ma w przestrzeni publicznej, w przestrzeni dyplomatycznej, w przestrzeni międzynarodowej innego dokumentu, który opisuje pod względem ekonomicznym, ekonometrycznym, historycznym zagadnienie reparacji – tu semantykę zostawiłbym na boku, bo jest to kwestia raczej woli politycznej i otwartości do dyskusji niż semantyki czy możliwości prawnych, bo jedno i drugie można dopasować do woli politycznej partnera – punktem odniesienia jest oczywiście raport reparacyjny, w którym jasno jest opisane, jak wyglądały te straty, jak szacuje je polska strona. Przygotowany, Drodzy Państwo, przez 40 naukowców, specjalistów z różnych dziedzin, przecież nie przez polityków, choć na czele zespołu stał polityk europarlamentarzysta. Stąd też punktem wyjścia jest raport reparacyjny, a nowością tych spotkań jest także to, że sugerowałem, iż może warto byłoby zwrócić uwagę na rozpoczęcie spłaty tych reparacji za sprawą budowania wewnątrzunijnej, wewnątrznatowskiej odpowiedzialności za wschodnią flankę NATO, a więc gotowości do tego, aby państwo niemieckie w ramach początkowej spłaty reparacji finansowało polski system zbrojeń, polski sprzęt wojskowy, który będzie bronił całego Sojuszu Północnoatlantyckiego i Unii Europejskiej.

Więc dodatkowym elementem tych spotkań jest też wyjście naprzeciw oczekiwaniom w obliczu potencjalnej agresji i tego, co wydarzyło się 10 września. Myślę, że to jest bardzo dobra i spójna dla wszystkich państw Unii Europejskiej i NATO propozycja i dobra także dla naszych niemieckich partnerów.

Telewizja Republika: Chciałem zapytać – ponieważ Niemcy też od kilku lat sugerują, że powinien być nowy polsko–niemiecki traktat – czy jeżeli sprawa reparacji, odszkodowań czy zadośćuczynienia, niezależnie od tego, jak to nazwiemy, nie zostanie uregulowana traktatowo, czy Pan taki traktat ratyfikuje? No i druga kwestia: czy Chargé d’Affaires w Berlinie, Pan Tombiński, ma szansę na nominację ambasadorską? Towarzyszył w wizycie, zwróciłem na to uwagę.

Bardzo dziękuję, Panie Redaktorze. Co do indywidualnej sytuacji Pana Chargé d’Affaires, nie chciałbym dzisiaj Panu Redaktorowi odpowiadać, bo niezależnie od mojej oceny ta wizyta była bardzo dobrze przygotowana i Pan Chargé d’Affaires dbał o nasz komfort, o komfort całej delegacji, za co dziękuję Panu Chargé d’Affaires, Panu Ambasadorowi. Natomiast jak wiemy, kwestia ambasadorów nie tylko w Niemczech, ale na całym świecie będzie przedmiotem mojej dyskusji z Panem Ministrem Sikorskim w odniesieniu do całej pozycji Polski na arenie międzynarodowej. Tutaj Pan Ambasador Tombiński jest jednym z wielu ambasadorów, którzy w tych dyskusjach się z całą pewnością pojawią. Dzisiaj takiej decyzji nie ma.

Pan Redaktor przecenia moje możliwości czytania przyszłości, bo pytanie Pana Redaktora dotyczy przyszłości i traktatu, którego nie ma, traktatu, którego nie czytałem, a który mógłbym podpisać, gdyby Niemcy zajęły się kwestią reparacji. Więc tam jest tak wiele znaków zapytania, że nie odpowiem na to pytanie, natomiast proszę być przekonanym – i myślę, że po tej dzisiejszej wizycie wszyscy Państwo mają takie przekonanie i też nasi zachodni sąsiedzi – że dla mnie kwestia reparacji nie jest jedyną w relacjach polsko–niemieckich. Jeszcze raz podkreślę, rozumiem nasze doskonałe relacje handlowe, finansowe, rozumiem nasze wspólne zobowiązania odnoszące się do geostrategicznego, geopolitycznego interesu Polski, całej Unii Europejskiej, Sojuszu Północnoatlantyckiego, ale wśród tych spraw i udanej współpracy w wielu zakresach musi się znaleźć miejsce na poważną dyskusję o reparacjach dla Polski. To z całą pewnością będzie dla mnie jeden z elementów, wokół których będę chciał prowadzić dialog z naszymi zachodnimi sąsiadami.

Dziennikarz reprezentujący Polonię, PePe TV: Mam pytanie: czy możemy liczyć na Pana pomoc, wsparcie, żeby wreszcie Polonia mogła być reprezentowana w polskim parlamencie? Czas najwyższy, żeby ustawowo Polacy mogli reprezentować Polonię z całego świata w parlamencie polskim.

To jest bardzo ciekawy pomysł, z którym zapoznawałem się także w czasie kampanii wyborczej. Nigdy nie byłem z całą pewnością jego przeciwnikiem. Dla mnie Polonia odgrywa szczególne znaczenie. Rzeczywiście mamy blisko 20 milionów Polaków poza granicami kraju. Jeśli będą przygotowane rozsądne rozwiązania legislacyjne w tej kwestii, to nie będę z całą pewnością ich przeciwnikiem. Natomiast jeśli chodzi o Polonię i gotowość Pałacu Prezydenckiego do dyskusji także nad takimi tematami, o które Pan pyta, to już niebawem powołam Radę do Spraw Polonii i Polaków za Granicą. Mam ministra do spraw Polaków i Polonii za Granicą, panią Minister Jędrzak, więc będą Państwo mogli liczyć na wsparcie Pałacu Prezydenckiego w odniesieniu do tego typu propozycji.

Ale jeszcze wywołał Pan temat Polonii, więc tego nie dodałem. Oczywiście kwestia Polonii, wyrównania szans Polonii w Niemczech w odniesieniu do mniejszości niemieckiej w Polsce także była jednym z tematów naszych rozmów z Panem Kanclerzem, a więc mówiłem także w imieniu Polonii w Niemczech. A we Francji, w Paryżu spotkałem wspaniałą Polonię, z którą mam nadzieję spotkam się niebawem, jak przyjadę do Francji.

Dziękuję bardzo.