Przede wszystkim bardzo serdecznie witam Pana Prezydenta Węgier, Tamása Sulyoka, który jest dzisiaj w Przemyślu – w pięknym, królewskim, polskim mieście, które jest także wspominane na samych Węgrzech, w Budapeszcie, przy Dunaju. Upamiętniona Twierdza Przemyśl, ale także sam Przemyśl jest dowodem na przyjaźń polsko–węgierską, która trwa już od wielu wieków. To w Przemyślu przecież mamy pomnik węgierskiego huzara i polskiego ułana i bardzo się cieszę, że po dwudziestu latach od pierwszego Dnia Przyjaźni Polsko–Węgierskiej spotykamy się właśnie w Przemyślu – i za tę wizytę Panu Prezydentowi z całego serca dziękuję.
Może Cię zainteresować Obchody Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej [PL/EN] Gala Przyjaźni Polsko–Węgierskiej z udziałem ministra Wojciecha Kolarskiego Do uczestników Gali Przyjaźni Polsko–WęgierskiejCieszę się, że jest dzisiaj z nami także młodzież z I Liceum Ogólnokształcącego w Przemyślu im. Juliusza Słowackiego – klasy IV B i IV F, razem z Panią Dyrektor i z Nauczycielką języka niemieckiego. Wyjątkowe liceum ogólnokształcące z pięknymi, wspaniałymi absolwentami, którzy zapisali swoje karty w polskiej historii. Jest to także symbol tego, że przyjaźń polsko–węgierska oddziałuje też na młodsze pokolenia Polaków, i będziemy ją budować w kolejnych generacjach.
Drodzy Państwo, jeśli chodzi o przyjaźń polsko–węgierską – też po to jest wizyta Pana Prezydenta, i o tym rozmawialiśmy – ona wymyka się często geopolitycznej, politycznej czy dyplomatycznej logice, bo jest zbudowana na przyjaźni przez wieki. Wspominaliśmy – i to mój prezent dla Pana Prezydenta – o polskich i węgierskich królach, Ludwiku Węgierskim, Władysławie III Warneńczyku. Moglibyśmy wiele mówić o wiekach historii, które zbliżały do siebie narody polski i węgierski. Mamy wspólnych bohaterów narodowych – Generał Józef Bem to wielki narodowy bohater Polski, ale też wielki narodowy bohater, który walczył o niepodległość i suwerenność Węgier.
Wiele moglibyśmy mówić o historii, ale w sposób szczególny chcę powiedzieć o historii XX wieku, bo ona nadaje kontekstu także dzisiejszym, bieżącym wydarzeniom.
Zawsze gdy Polacy byli często w egzystencjalnej potrzebie – tak jak w roku 1919, w roku 1920, gdy sowiecka, bolszewicka nawała szła na całą Europę – Węgrzy byli z Polakami. Również w roku 1939, gdy sojusze pomiędzy Polską a Węgrami wyglądały zupełnie inaczej, a Polska była dewastowana przez niemiecki narodowy socjalizm, przez Niemców, przez Sowietów, Węgrzy nie wahali się w roku 1939 przyjąć polskich żołnierzy i Polaków.
A nawet w roku 1944, gdy byliśmy po różnych stronach barykady, w tych egzystencjalnych, najważniejszych momentach Węgrzy nie chcieli strzelać do polskich powstańców, a István Elek, którego poznałem osobiście, jest najlepszym wyrazem przyjaźni, która trwa przez wieki i jest zapisana w narodach polskim i węgierskim.
Mówię to dlatego, że misją moją i Pana Prezydenta dzisiaj jest właśnie to, aby ta przyjaźń narodów – przyjaźń Polaków i Węgrów – nie stała się obiektem krótkotrwałych politycznych drgań, które nie są w stanie zabić tego, co jest w nas – Polakach i Węgrach – najważniejsze. I o to chcielibyśmy wspólnie z Panem Prezydentem dzisiaj zaapelować. Ta przyjaźń między narodami trwa i będzie trwać, a Dzień Przyjaźni Polsko–Węgierskiej jest tego najlepszym przykładem.
Gdy po raz pierwszy w 2007 roku obchodziliśmy ten dzień z inicjatywy Świętej Pamięci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i ówczesnego Prezydenta Węgier – przypominam, że oba parlamenty przez aklamację przyjęły Dzień Przyjaźni Polsko–Węgierskiej – była pełna zgoda wszystkich środowisk politycznych w polskim i węgierskim parlamencie, że Polacy i Węgrzy to są przyjaciele, i ten dzień powinniśmy obchodzić, i dzisiaj dajemy wyraz tego, jak ten dzień obchodzimy.
Drodzy Państwo, polityka i geopolityka to nie tylko historia, choć ona jest fundamentem, przeszłość jest fundamentem rozwiązań, które stają przed nami także w przyszłości.
Dzisiaj z Węgrami wciąż łączy nas tak wiele. Jesteśmy częścią rodziny europejskiej – a zarówno ja, jak i Pan Prezydent jesteśmy zwolennikami tego, aby i Polska i Węgry były w Unii Europejskiej, aby troszczyć się o rodzinę europejską i o Unię Europejską – ale troska nie oznacza braku krytyki.
Gdy toczy się dyskusja w polskim czy węgierskim parlamencie o tym, jak ma wyglądać kształt ustrojowy naszych państw, to nie jest to dyskusja po to, aby podważać polski parlament czy troskę o państwo polskie i państwo węgierskie, ale po to, aby zatroszczyć się i o kształt ustrojowy, i o wychodzące ustawy, i podobne mamy stanowisko także w Unii Europejskiej.
To, co robi Komisja Europejska – biurokratyzacja pewnych procesów, próby centralizacyjne wychodzące poza traktaty Unii Europejskiej – zobowiązuje nas do tego, aby w trosce o rodzinę i jedność europejską podnosić, i to robimy w Polsce i na Węgrzech, nasze wątpliwości.
Ja jestem zobowiązany wyłącznie wobec polskich obywatelek i polskich obywateli. Jestem Polakiem i mam obowiązki polskie. I jeśli, drodzy Państwo, umowa z Mercosurem jest niekorzystna dla polskich rolników, to polski Prezydent mówi jasno, że nie jest to w interesie Polski, aby podpisywać umowę z państwami Mercosuru, i w tym kontekście Polacy mogą liczyć na Węgrów. Jeśli próby centralizacji Unii Europejskiej podważają polską ustawę zasadniczą, polską Konstytucję, której jestem strażnikiem, to mówię: „stop”. I wówczas mogę liczyć na zrozumienie Pana Prezydenta, bo nie po to wchodziliśmy do Unii Europejskiej, aby podważać polską Konstytucję.
Może Cię zainteresować Stanowisko Prezydenta RP w sprawie Europejskiego Systemu Handlu Emisjami (ETS) Rafał Leśkiewicz: Celem Prezydenta jest odejście od ETSGdy przyglądam się, drodzy Państwo, rozwiązaniom klimatycznym Unii Europejskiej, ETS1 i ETS2, gdy za dwa lata Polacy za sprawą ideologicznej polityki klimatycznej Unii Europejskiej, Komisji Europejskiej będą musieli płacić więcej za transport i za ogrzewanie, to mówię, że ta polityka dla Polski jest niekorzystna – i to także dzisiaj łączy nas, drodzy Państwo, z Węgrami.
Gdy w trosce o młodzież, o kobiety, o nasze dzieci i nasze żony podnoszę kwestię imigracji i polityki Komisji Europejskiej w kontekście imigracji i mówię „stop” nielegalnej imigracji w Rzeczypospolitej Polskiej, a nasze granice są święte, to nie zgadzam się z pewnymi biurokratycznymi rozwiązaniami Komisji Europejskiej w trosce o polskich obywateli, i w tym kontekście także Polska może liczyć na Węgry.
Jak to przyjaciele, tak w przyjaźni musimy mieć świadomość, że nie ze wszystkim się zgadzamy. Są też sprawy, w których zgadzamy się, że się nie zgadzamy.
Dla Polski, drodzy Państwo, Władimir Putin i Federacja Rosyjska jest zagrożeniem egzystencjalnym, tak jak byli bolszewicy w roku 1920. Polacy kochają Węgrów, nienawidzą Władimira Putina, który jest zbrodniarzem wojennym, a nikim więcej.
Natomiast państwa dokonują swoich wyborów dyplomatycznych. Dla mnie jako dla Prezydenta Polski Władimir Putin jest zagrożeniem i dla idei europejskiej, i dla wschodniej flanki NATO, i dla Unii Europejskiej. Ale jak to w przyjaźni, drodzy Państwo, są rzeczy, z którymi możemy się zgadzać, a są rzeczy – tak jak i w rodzinie – z którymi nie musimy się zgadzać, więc tu stanowisko Rzeczypospolitej Polskiej jest jasne. Tych rzeczy, w których się zgadzamy, jest zdecydowanie więcej, jak Państwo widzą, niż tych, wokół których toczą się dyskusje.
Także dzisiaj moja przyjaźń do państwa węgierskiego, do Węgier i dzisiejsza wizyta Pana Prezydenta Sulyoka w Przemyślu jest najlepszym dowodem tego, że wobec chwilowych kwestii politycznych, pewnych napięć nie zapomnimy o tym, że Polak i Węgier to dwa bratanki, a dwa narody – polski i węgierski – są dzisiaj razem w Przemyślu, w Warszawie, w całej Polsce, w Budapeszcie i na całych Węgrzech.
Dziękuję, Panie Prezydencie, za dzisiejszą wizytę. Niech żyje przyjaźń polsko–węgierska.