W wieczornym programie telewizji Republika minister Rafał Leśkiewicz, rzecznik Prezydenta, był pytany o zapowiedź prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczącą wysłania do Polski 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy.
Przypomniał, że już podczas pierwszej zagranicznej wizyty Prezydenta Karola Nawrockiego w USA polski przywódca otrzymał zapewnienie o obecności 10 tysięcy żołnierzy amerykańskich w Polsce.
– Ta konsekwentna polityka, częste kontakty z partnerami w USA, zarówno z Prezydentem Donaldem Trumpem, jak i przedstawicielami administracji – a przypomnę, że przedwczoraj z Elbridgem Colbym rozmawiał szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, minister Bartosz Grodecki – to wszystko sprawia, że mamy dzisiaj decyzję Prezydenta Donalda Trumpa, który wyraźnie wskazał, że jest ona wprost efektem dobrych relacji z Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej – wskazał.
Stoję i będę stać na straży sojuszu polsko–amerykańskiego – ważnego filaru bezpieczeństwa każdego polskiego domu i całej Europy.
— Karol Nawrocki (@NawrockiKn) May 21, 2026
Dobre sojusze to sojusze oparte na współpracy, wzajemnym szacunku i dbaniu o nasze wspólne bezpieczeństwo.
Dziękuję Prezydentowi Stanów Zjednoczonych…
Dodał, że USA obecnie prowadzą swoją politykę na wielu frontach, ale wczorajsza decyzja Donalda Trumpa pokazuje, jak ważnym sojusznikiem jest Polska. Zaapelował, aby „nie słuchać fałszywych proroków i komentarzy dezintegrujących jedność sojuszu”.
Widać, gdzie Amerykanie widzą wagę sojuszy. Prezydent Donald Trump zdecydował o przesunięciu żołnierzy do Polski, bo uważa nas za wzorowego sojusznika. Mówili o tym w ostatnich dniach przedstawiciele administracji, w tym wiceprezydent J.D. Vance oraz sekretarz wojny Pete Hegseth. Mimo wielu aktywności militarnych na świecie Amerykanie postawili na Polskę – podsumował.
W porannej audycji Programu 1 Polskiego Radia rzecznik Prezydenta dodał, że komunikat Prezydenta Donalda Trumpa to efekt dobrych relacji przywódców Polski i USA.
To także sygnał, który należy odbierać jednoznacznie – sygnał potwierdzający dobre relacje polsko–amerykańskie, wpływające na zwiększenie poziomu bezpieczeństwa nie tylko Polski, ale całej wschodniej flanki NATO. To też pokazuje, jak byliśmy aktywni w ostatnim czasie w relacjach z Białym Domem i z administracją amerykańską, po to, żeby zbudować tę siłę relacji – zaznaczył.
Dopytywany, czy w ostatnim czasie Prezydent Karol Nawrocki pozostawał w kontakcie z przywódcą amerykańskim, minister zaznaczył, że „informacja lubi ciszę”.
– Nie o wszystkim mówimy publicznie, nie o wszystkim będziemy dyskutować w przestrzeni medialnej. Liczą się konkrety, efekty, liczą się ustalenia, bo to jest najważniejsze. My nie prowadzimy polityki na poziomie komunikatów twitterowych, tylko w poważnych rozmowach politycznych, których efekty widzimy właśnie teraz. Na tym polega poważne traktowanie partnera, sojusznika, rozmów z nim i komunikowania o efektach, a nie o podejmowanych próbach działań, tylko o konkretnych decyzjach i działaniach – wyjaśnił.
Wskazał, że szczegóły rotacji amerykańskich żołnierzy do Polski będą elementem dalszych rozmów i uzgodnień ze stroną amerykańską. – Wszystkie decyzje będą teraz konsultowane. Cały proces uzgodnień przed nami i dopiero w momencie, w którym te decyzje zostaną podjęte, poinformujemy o tym opinię publiczną – podkreślił.
Wskazał, że z uwagi na toczącą się za polską granicą wojnę „nie o wszystkim należy mówić, bo powaga dbania o bezpieczeństwo wymaga dyskrecji”.
Pozostaje tylko mieć nadzieję, że w całym tym procesie nie będzie przeszkadzał pan Premier, że będziemy mogli sensownie załatwić wszystkie najważniejsze dla Polski sprawy – zakończył.
Może Cię zainteresować Min. Rafał Leśkiewicz: Rządzący regularnie próbują obarczyć Prezydenta winą Min. Marcin Przydacz: Możemy mieć poczucie dobrze wykonanej pracy