W programie „Gość Wydarzeń” w Polsat News szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) Sławomir Cenckiewicz odniósł się do niedawnej decyzji Naczelnego Sądu Administracyjnego, który oddalił skargi kasacyjne Kancelarii Prezesa Rady Ministrów od wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) w sprawie poświadczenia bezpieczeństwa szefa BBN.
Sławomir Cenckiewicz stwierdził, że rządzący i służby proponują „jeszcze jedno ekstra okrążenie”, na które nie wyraża zgody.
Ja naprawdę te zawody wygrałem. Uznałem, że żyjemy w państwie prawa. W tamtym czasie poświadczenie bezpieczeństwa, które zostało mi bezprawnie odebrane przez Jarosława Stróżyka w lipcu 2024 roku, nie było mi potrzebne. Wkroczyłem na ścieżkę sądową i „doszedłem do ściany” w dwóch postępowaniach przed Wojewódzkim i Naczelnym Sądem Administracyjnym. Wygrałem i koniec. To jest game over. Koniec – podkreślił.
Odnosząc się do słów Jarosława Stróżyka, który stwierdził, że „wyrok NSA nie unieważnił, a uchylił decyzję SKW”, szef BBN podkreślił, że zarówno wyrok WSA z 17 czerwca 2025 roku, jak i ten Naczelnego Sądu Administracyjnego jednoznacznie wskazują, że „na żadnym etapie wypełniania ankiety bezpieczeństwa osobowego nie skłamał”.
– To jest o tyle ważne, że dziś minister Kierwiński naprawdę bredził i kłamał w jednej ze stacji, mówiąc, że skłamałem w ankiecie. Nigdy w żadnej ankiecie nie skłamałem, a sąd pierwszej i drugiej instancji dokładnie to rozstrzygnął – dodał.
Zaznaczył, że od ośmiu miesięcy mamy do czynienia z sytuacją, która utrudnia funkcjonowanie BBN, a pośrednio także urzędu Prezydenta RP.
Jako szef BBN powinienem być członkiem Kolegium do Spraw Służb Specjalnych. Mam pewien plan, pewien pomysł. Umówiliśmy się z panem Prezydentem na rozmowy. Zobaczymy, co zrobimy. My po prostu staliśmy się rzecznikami praworządności, tę sprawę doprowadziliśmy do końca. Trzeba działać tu i teraz, trzeba bronić urzędu Prezydenta i jego możliwości dostępu do informacji niejawnych – podsumował.
Rozmowę zakończyło pytanie o potencjalne zaangażowanie Polski w konflikt na Bliskim Wschodzie. Zdaniem szefa BBN Polska nie powinna kontestować głównego sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, który są dla nas gwarancją bezpieczeństwa.
– Nie dalej jak przedwczoraj Donald Tusk napisał, że najpewniej polski minister spraw zagranicznych będzie uczestniczył w naradzie kilku państw zachodnich na temat Cieśniny Ormuz. Trzeba nic nie wiedzieć, żeby nie rozumieć, że ten format dyskusji, który organizuje premier Wielkiej Brytanii, jest przeciwko Stanom Zjednoczonym. Stany nie są uczestnikami tego formatu. Trzeba tutaj zaprosić ministra spraw zagranicznych i go rozpytać, bo polityka nie polega na tym, że będziemy zaklinać rzeczywistość na X, a jednocześnie bierzemy udział w dyskusji na temat konfliktu wokół Iranu – zakończył.
Może Cię zainteresować Szef BBN: Próbowano wykluczyć mnie z życia publicznego Sławomir Cenckiewicz ma pełny dostęp do informacji niejawnych - orzekł NSA