W rozmowie z „Super Expressem” szef Kancelarii Prezydenta, minister Zbigniew Bogucki, przyznał, że władze Ukrainy doskonale wiedzą, iż kwestie historyczne są kluczowe dla polskiej racji stanu.
– Tu nie chodzi o cierpliwość, lecz o szacunek i wzajemność. Po stronie Polski był wielki ruch serc i pomoc całego państwa, a z drugiej strony mamy brak szacunku dla pamięci ofiar. Rana mogłaby się zabliźnić, gdyby władze Ukrainy stanęły w prawdzie. Bezpieczeństwo jest ważne, ale nie może odbywać się kosztem naszej historii” – zaznaczył.
Wskazał, że sytuacja, w której osoba odznaczona najwyższym polskim wyróżnieniem nadaje jednostce wojskowej imię morderców bestialsko pozbawiających życia Polaków, jest niedopuszczalna. Prezydent RP Karol Nawrocki zdecydował o skierowaniu wniosku o odebranie Orderu Orła Białego Prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu.
Zbigniew Bogucki nadmienił, że Kapituła Orderu Orła Białego, która zbiera się 8 czerwca, składa się z osób wybitnych, reprezentujących różne środowiska, dla których tożsamość polskiej historii jest głęboko zakorzeniona w sercu. Wyjaśnił, że decyzje podejmowane są większością głosów.
– Jeśli chodzi o procedurę, nadawanie orderów jest prerogatywą Prezydenta, ale przy odbieraniu prawdopodobnie potrzebna będzie kontrasygnata premiera. To będzie sprawdzenie, czy premier podpisze takie postanowienie – dodał.
Pytany o kontakt ze stroną ukraińską, wyjaśnił, że ostatnia decyzja Prezydenta Zełenskiego stoi w sprzeczności z ustaleniami i prawdą historyczną, które zostały przedstawione podczas wizyty ukraińskiego przywódcy w Warszawie w grudniu 2025 roku.
To prezydent Ukrainy wymierzył policzek Polsce i ofiarom ludobójstwa. Problem leży po stronie władz Ukrainy, które nie chcą pozwolić ranie się zabliźnić – wskazał.
Dodał, że reakcja strony rządowej na decyzję prezydenta jest nieodpowiednia, a część środowisk ogranicza się jedynie do krytyki werbalnej, nie podejmując realnych działań.
– Tymczasem decyzja Prezydenta Karola Nawrockiego ma gigantyczne, ponad 90–procentowe poparcie w sieci. Wspierają ją nawet osoby odległe światopoglądowo, jak Leszek Miller czy Lech Wałęsa – wyliczał.
Pytany o konsultacje na linii Kancelaria Prezydenta–rząd w sprawie traktatu polsko–brytyjskiego, minister podkreślił, że szef MSZ, Radosław Sikorski, nie jest osobą, której należałoby ufać ze względu na jego wpisy na portalu X dotyczące Nord Stream czy Donalda Trumpa.
– Cały proces negocjacji powinien odbywać się w pełnym porozumieniu. Traktat będzie jeszcze procedowany i trafi na biurko Prezydenta do ratyfikacji. W kwestiach bezpieczeństwa brakuje realnego dialogu. Prezydent nie otrzymał ostatecznego kształtu umowy przed jej podpisaniem – podkreślił.
Może Cię zainteresować Szef KPRP: Próby zadaniowania Prezydenta są nie na miejscu Szef KPRP: Służby i prokuratura są wykorzystywane do walki politycznejTakie rzeczy powinny być omawiane na najwyższym szczeblu między Premierem a Prezydentem. Prezydent nie jest notariuszem rządu, lecz strażnikiem konstytucji i bezpieczeństwa – dodał.