To było wsparcie dla Ukrainy dokładnie takie, jakiego potrzebuje, a dla wszystkich czterech prezydentów była to okazja zobaczyć na własne oczy, co tam się dzieje – powiedział o wizycie przywódców Polski i państw bałtyckich Jakub Kumoch w programie „O tym się mówi” TVP Info.
Szef BPM nazwał wizytę w Kijowie „historyczną”. – Była to wizyta, na którą Ukraina czekała – podkreślił.
Może Cię zainteresować Prezydenci Polski, Estonii, Litwy i Łotwy w Ukrainie [PL/EN] Wypowiedź podczas konferencji prasowej w Kijowie Prezydent RP: Rosjanie prowadzą wojnę totalną Mamy nadzieję, że nasz głos zostanie usłyszany na świecie [PL/EN]Jak zaznaczał, jednym z efektów spotkania Prezydentów jest „wielka determinacja”: – Widzieliśmy, co stałoby się z nami, gdybyśmy kiedykolwiek okazywali słabość, dlatego potrzebna jest determinacja, aby armia rosyjska nigdy nie zajęła już kolejnych terenów – mówił minister.
Jakub Kumoch przekazał również, że Wołodymyr Zełenski dziękował Andrzejowi Dudzie i Gitanasowi Nausedzie, którzy – jak przypomniał – byli ostatnimi przywódcami państw składającymi wizytę w Kijowie przed wybuchem wojny i są pierwszymi prezydentami, którzy spotykają się z liderem Ukrainy już w trakcie rosyjskiej inwazji. – Wołodymyr Zełenski dziękował także prezydentom Estonii i Łotwy za to, że nasze kraje są takim głosem Ukrainy we wspólnocie zachodniej – dodał minister.
Szef BPM pytany o słowa Emmanuela Macrona, który nazwał Ukraińców i Rosjan braćmi, odpowiedział, że „w normalnych warunkach to powiedzenie byłoby odebrane pozytywnie”. – Jednak w sytuacji, gdy widzimy zniszczone domy, ludzi, którzy ledwo uszli z życiem, trudno mówić o braterstwie. Te słowa wstrząsnęły Ukraińcami – podkreślił.
– Rozumiem pełną determinację Ukraińców i ich de facto odmowę rozmawiania, układania się z Rosjanami za wszelką cenę i podobnie jak oni nie rozumiem tych, którzy próbują ich do tego zachęcać. Porozumienie pokojowe jest możliwe tylko wtedy, gdy Rosja wycofa się z Ukrainy – zaznaczył i dodał, że Polska ma w tej sprawie takie samo stanowisko jak Ukraina. – Nie może być tutaj zgody na jakiekolwiek ustępstwa terytorialne czy na to, że zbrodnie nie zostaną rozliczone – powiedział Jakub Kumoch.