Menu rozwijane

23 września 2024

Dzień dobry Państwu!

Witam bardzo serdecznie, tradycyjnie jak co roku – już po raz dziesiąty – tutaj, w ogrodzie Różanym, przy głównej siedzibie Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku. Jesteśmy tuż–tuż przed inauguracją Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych, która będzie miała miejsce jutro.

Ale od wczoraj trwają tutaj obrady związane ze Szczytem dla Przyszłości organizowane przez Sekretarza Generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych. Wczoraj został tutaj przyjęty jednogłośnie przez aklamację przez państwa członkowskie – mimo prób zdestabilizowania tego przez Rosję. Rosja próbowała wprowadzić swoje poprawki do ostatecznej treści paktu, żeby poprawić język tego paktu dla Rosji. Mimo wszystko to się nie udało dzięki twardej postawie państw członkowskich, m.in. my głosowaliśmy przeciwko tym rosyjskim propozycjom. Nie udało się to i ostatecznie Rosja skapitulowała.

Pakt został przyjęty przez aklamację, co jest bardzo ważne. Dlatego że język paktu, z którego Rosja nie jest zadowolona, stanie się teraz oficjalnym językiem tutaj obowiązującym. A więc określenia, które tam są używane, sformułowania, które są tam używane, będą wielokrotnie cytowane w różnych dokumentach przyjmowanych przez Organizację Narodów Zjednoczonych.

I z punktu widzenia aktualnej sytuacji – zwłaszcza postawy Rosji, rosyjskiej agresji na Ukrainę, łamania przez Rosję zasad prawa międzynarodowego, a tym samym tak naprawdę niewykonywania przez Rosję jej obowiązków wynikających z obecności wśród Narodów Zjednoczonych, ale z drugiej strony, przede wszystkim także obecności w Radzie Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, która ma być gwarantem właśnie bezpieczeństwa i pokoju na świecie – to ma rzeczywiście bardzo istotne znaczenie. W tym momencie niekorzystne dla Rosji, a korzystne dla państw wolnego świata. Więc mówimy o tym z satysfakcją. 

Dzisiaj ja miałem oficjalne wystąpienie w czasie Szczytu dla Przyszłości. Ale ten dzień od samego rana jest pracowity. Bo zaraz po wystąpieniu miałem spotkania bilateralne z Prezydentem Czech, Panem Petrem Pavlem; miałem spotkanie także z Prezydentem Słowacji, Panem Pellegrinim. Rozmawialiśmy o zbliżających się naszych obowiązkach, które będziemy razem wykonywali. Przed chwilą rozmawiałem także w formule bilateralnej z Prezydentem Bośni i Hercegowiny o sytuacji na Bałkanach Zachodnich i także o perspektywach członkostwa Bośni i Hercegowiny w Unii Europejskiej z punktu widzenia polskiej prezydencji w Unii Europejskiej, która rozpocznie się 1 stycznia.

Przypomnę, że przyjęcie nowych państw do Unii Europejskiej jest jednym z priorytetów polskiej prezydencji, które przyjęliśmy – obok zacieśniania więzi pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Także ten priorytet w postaci przyjęcia nowych krajów członkowskich – właśnie Ukrainy, Mołdawii, państw Bałkanów Zachodnich, w tym Bośni i Hercegowiny – to jest to, o czym na pewno w trakcie polskiej prezydencji my będziemy chcieli mówić. Zaprosiłem Pana Prezydenta Bośni i Hercegowiny do odwiedzin w Warszawie w czasie polskiej prezydencji. Mam nadzieję, że tę wizytę Prezydent Bośni i Hercegowiny zrealizuje.

Natomiast do Państwa przyszedłem dosłownie prosto ze spotkania z Sekretarzem Generalnym Organizacji Narodów Zjednoczonych, Panem Guterresem. Przed momentem byłem u niego w formule także właśnie spotkania bilateralnego, bezpośredniego. Rozmawialiśmy o sytuacji w tej chwili na Ukrainie. Rozmawialiśmy o warunkach, na jakich możliwe byłoby podejmowanie inicjatyw pokojowych. Rozmawialiśmy także o lokalizacji w Warszawie Agencji Narodów Zjednoczonych ds. Świadczenia Usług. Rozmawialiśmy także właśnie o Pakcie dla Przyszłości i o bieżącej sytuacji związanej z przyjmowania tych najważniejszych dokumentów dla Organizacji.

Omawialiśmy też te kończące się właśnie dziewięć lat współpracy. Dziękowałem Sekretarzowi Generalnemu za wszystkie jego wizyty w Polsce, za wielką życzliwość, z jaką podchodził do różnych naszych postulatów przez te lata. Mam nadzieję, że jeszcze przed zakończeniem mojej drugiej kadencji będę miał sposobność tutaj być, w siedzibie Organizacji Narodów Zjednoczonych, jeszcze spotkać się z Sekretarzem Generalnym w związku z posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa lub innym wydarzeniem, które tutaj być może będziemy współorganizować.

To są te najważniejsze kwestie, które poruszaliśmy dzisiaj jak do tej pory. Dzisiaj jeszcze czeka mnie szereg spotkań. Czeka mnie wieczorem uroczystość w naszym konsulacie, wręczenie odznaczeń zasłużonym przedstawicielom społeczności polskiej tutaj, w Stanach Zjednoczonych. Ale wcześniej będzie także spotkanie ze słynnym amerykańskim think tankiem Atlantic Council. Będziemy rozmawiali o sprawach związanych z inicjatywą Trójmorza i rozwojem inicjatywy Trójmorza przez najbliższe lata – więc bardzo ważna dla mnie dyskusja. Mam dzisiaj także jeszcze zaplanowanych kilka spotkań bilateralnych. Mam nadzieję, że wszystkie one dojdą do skutku.

 

Pytania dziennikarzy

Panie Prezydencie, dwa pytania. Po pierwsze: czy wierzy Pan w reformę ONZ–etu, Rady Bezpieczeństwa? Ja pamiętam, że jeszcze z Panem Prezydentem Kaczyńskim o tym rozmawiałem. Lata mijają. I drugie pytanie: poproszę o komentarz do raportu NIK–u w sprawie afery wizowej.

Proszę Państwa, jeżeli chodzi o reformę Organizacji Narodów Zjednoczonych – to jest największa organizacja taka polityczna na świecie. Bo – oczywiście – są też inne wielkie organizacje, choćby Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Ale to jest organizacja sensu stricto polityczna, gdzie wiele różnych politycznych interesów się splata i często zderza. W związku z powyższym reformowanie takiej organizacji nie jest łatwe.

Ale właśnie m.in. ten Szczyt dla Przyszłości służy pokazywaniu tych perspektyw spodziewanego rozwoju sytuacji na świecie na przyszłość i tego, w jaki sposób Organizacja Narodów Zjednoczonych powinna się przygotować i odpowiadać na tę zmieniającą się rzeczywistość, m.in. związaną z koniecznością właśnie rozwijania działalności w kierunku ochrony klimatu.

Ale także i odpowiadania na różnego rodzaju kryzysy sensu stricto polityczne, takie jak wspomniana wielokrotnie i wspominana także dzisiaj we wszystkich właściwie wystąpieniach rosyjska agresja na Ukrainę – w tak bardzo trudnej sytuacji, jaką ta agresja stworzyła, tak? Kiedy państwo będące przecież członkiem stałym Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych jest agresorem i w sposób oczywisty łamie normy prawa międzynarodowego, nie tylko atakując, ale okupując także terytorium już od 10 lat suwerennego, niepodległego państwa, jakim jest Ukraina. To rzeczywiście tworzy bardzo trudną sytuację i to pokazuje, jak bardzo te reformy są potrzebne. Uzmysławia to także wielu państwom na świecie, jak bardzo te reformy są potrzebne.

Więc można powiedzieć, że teraz tak naprawdę – jak rzadko kiedy – ta dyskusja trafia na podatny grunt takiego zrozumienia. I można się posługiwać bezpośrednimi przykładami z życia, w których aspektach Organizacja Narodów Zjednoczonych – jako ta organizacja, która rzeczywiście powinna stać na straży pokoju i bezpieczeństwa – nie jest w stanie istotnie zrealizować tych celów właśnie poprzez braki w procedurach, poprzez konieczne zmiany, które powinny być dokonane.

Proszę Państwa, raport NIK–u jest taki, jaki jest. Mówi bodaj o ponad 300 tys. wiz, które zostały wydane. Natomiast trzeba byłoby – proszę Państwa – przede wszystkim zbadać tutaj sprawę dokładnie. Które z tych wiz rzeczywiście były wizami, które nie realizowały swojego zadania. Bo zwracam uwagę na to, że – jak podaje NIK – większość z tych wiz to były wizy, które zostały wydane na oczekiwania polskich przedsiębiorców dotyczące de facto umożliwienia przyjazdu do Polski osobom, które miały być zatrudnione w naszych firmach wobec braku koniecznych rąk do pracy.

Więc jest zasadnicze pytanie, na ile te wizy były zrealizowane w sposób właściwy, czyli – krótko mówiąc – na ile ta polityka wizowa, która była realizowana, była polityką słuszną i realizowaną w sposób odpowiedzialny i odpowiadający rzeczywiście interesom polskiego państwa, a na ile przyczyniła się do negatywnych, patologicznych zjawisk, takich jak nielegalna w efekcie migracja.

Panie Prezydencie, Prezydent Wołodymyr Zełenski przekazał, że podczas tego posiedzenia przekaże plan zakończenia wojny. Czy znamy już jakiekolwiek szczegóły? Czy partnerzy już dostali jakieś informacje, jak miałoby to wyglądać?

Nie, nie dostaliśmy takiej informacji. Zwracam tylko uwagę na to, że Zgromadzenie Ogólne z obecnością Prezydenta Wołodymyra Zełenskiego rozpoczyna się jutro.

Panie Prezydencie, bo tutaj dopytując troszeczkę jeszcze do pytania Marcina [Wrony]. To jest trzeci szczyt ONZ, od kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę – i niewiele się zmieniło. Czy ta instytucja – Pana zdaniem – jest w stanie się zreformować tak naprawdę?

Proszę Państwa, ja powiem tak: tym, którzy patrzą z boku na Organizację Narodów Zjednoczonych, nie analizują rzeczywiście jej prac z roku na rok, nie przyglądają się tym politycznym detalom, które tutaj występują, może się wydawać, że nic się nie zmieniło.

Ale w istocie, kiedy przyjrzycie się Państwo bliżej, to właśnie chociażby te zmiany języka, które następują w dokumentach przyjmowanych przez Organizację Narodów Zjednoczonych – takich właśnie jak Pakt dla Przyszłości – one pokazują faktycznie istotną zmianę, jeżeli chodzi o retorykę, jeżeli chodzi o język, którym posługują się Narody Zjednoczone. A tym samym – którym posługuje się język dyplomacji i polityki świata. Bo w istocie ten język tutaj jest wyznaczany.

I to ma istotne znaczenie, choć te młyny Organizacji Narodów Zjednoczonych mielą bardzo powoli i ten proces w związku z tym nie jest widoczny w sposób skokowy, to on jednak następuje i te zmiany następują. I to nie są zmiany korzystne dla Rosji czy dla każdego innego agresora, który taką działalność – jak Rosja dzisiaj realizuje wobec suwerennego, niepodległego państwa, jakim jest Ukraina – będzie realizowało.

A jak inne kraje podchodzą do sprawy Izraela?

Proszę Państwa, nie było jeszcze dyskusji na ten temat. Oczywiście w ramach Paktu dla Przyszłości także i ta kwestia jest wspominana. Większość krajów reprezentuje takie stanowisko jak Polska, czyli jest zwolennikami akceptowanego tutaj, przez Organizację Narodów Zjednoczonych, rozwiązania dwupaństwowego jako tego, które docelowo powinno nastąpić na tym obszarze. A dzisiaj my uznajemy fakty, które nastąpiły, a mianowicie – że Izrael ma prawo do obrony w sytuacji, kiedy został zaatakowany.

A przypomnę, że 7 października zeszłego roku został zaatakowany przez Hamas. Ma prawo do obrony, ale musi przestrzegać prawa międzynarodowego, musi przestrzegać prawa humanitarnego, musi przestrzegać zasad humanitarnego postępowania i przestrzegać praw człowieka. To jest kwestia fundamentalna.

Panie Prezydencie, Minister Małgorzata Paprocka podała informację o tym, że wpłynął wniosek z Kancelarii Premiera o powołanie Marcina Kierwińskiego w skład rządu. Czy w czwartek ta uroczystość by się mogła odbyć?

Pani Minister dzwoniła do mnie rano z informacją o tym, że rzeczywiście ten wniosek spłynął rano – tutaj rano, czyli w Polsce wczesnym popołudniem. Dzwoniła do mnie, że te dokumenty spłynęły do nas. W tej chwili trwa w Kancelarii Prezydenta procedura badania, weryfikowania tych dokumentów. Jeżeli wszystko będzie w porządku… Tak jak powiedziałem: to jest kandydat Pana Premiera, który ma zajmować się kwestią usuwania skutków powodzi, pomocy tym, którzy zostali poszkodowani przez powódź. W związku z powyższym oczywiście, że postaram się powołać Pana Ministra najszybciej jak to tylko będzie możliwe. A najszybciej, jak to tylko możliwe na miejscu w Warszawie to jest w czwartek, bo w czwartek planowane jest nasze lądowanie w Warszawie. I zaraz potem udam się do swojego biura, do Kancelarii, żeby normalnie podjąć pracę. W związku z czym jeszcze w czwartek to będzie możliwe.

Panie Prezydencie, jeszcze na lotnisku w Warszawie mówił Pan, że niewykluczone, że Wasze drogi z Donaldem Trumpem tutaj się skrzyżują. Czy liczy Pan na spotkanie z Donaldem Trumpem?

Proszę Państwa, Pan Prezydent Donald Trump realizuje w tej chwili swoją kampanię wyborczą tutaj, w Stanach Zjednoczonych. Tak jak Państwo doskonale wiecie, miał zaproszenie organizatorów na wczorajszą uroczystość odsłonięcia pomnika w amerykańskiej Częstochowie, w Doylestown, tam, na polskim cmentarzu. Pan Prezydent i jego współpracownicy zdecydowali o tym, że nie będą brali udziału w tej uroczystości.

Ale Prezydent wystosował ładne oświadczenie w kontekście mojej obecności tam wczoraj, która wcześniej była zaplanowana. Dziękuję za to – za te miłe słowa pod adresem Polaków tutaj, w Ameryce, a także pod adresem tego wydarzenia i mojej obecności tam.

Czy nasze drogi tutaj, w Nowym Jorku, się spotkają, czy nie – to jest mi w tej chwili trudno powiedzieć. Nie ma żadnego planowanego spotkania.

A z Joe Bidenem?

Z Panem Prezydentem Joe Bidenem – oczywiście. Tak jak zawsze z Prezydentem Stanów Zjednoczonych podczas Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych. Mam nadzieję, że jutro takie spotkanie będzie i – tak jak co roku – będzie także sposobność do rozmowy.

Dziękuję bardzo.

013_PAD_Briefing_po_posiedzeniu_ONZ_23-09-2024_MB1_8528.jpg [731.37 KB]

Może Cię zainteresować Nowy Jork. Dwustronne rozmowy Prezydenta RP Nowy Jork. Spotkanie Prezydenta RP z dziennikarzami Prezydent: Silna Ameryka jest potrzebna Polsce i Europie Nowy Jork. Wywiad Prezydenta RP dla Polsat News