![017_20230331_Andrzej_Duda_Poligon_Orzysz_GJB_9886.jpg [310.39 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2025/7/11/f00958fbea2d7b25a32042148eb84b10/jpg/prezydent/preview/017_20230331_Andrzej_Duda_Poligon_Orzysz_GJB_9886.jpg)
Silna obecność wojsk sojuszniczych na terenie Polski, trzecia – po USA i Turcji – najliczniejsza w całym NATO armia z nowoczesnym wyposażeniem, znacząco podniesione wydatki na obronność nie tylko w krajach wschodniej flanki NATO – to bilans dziesięcioletniej prezydentury Andrzeja Dudy – Zwierzchnika Sił Zbrojnych RP.
Rosyjski atak na Ukrainę w lutym 2022 r. był kluczowym wydarzeniem, które zdeterminowało kierunki polskiej polityki bezpieczeństwa ostatniej dekady. Wywołana przez Rosję wojna tuż za naszą wschodnią granicą, razem z prowadzoną od 2021 r. wojną hybrydową na granicy polsko–białoruskiej, wymusiły zmianę priorytetów w strategii bezpieczeństwa nie tylko krajów Europy Środkowo–Wschodniej.
Kluczowe działania podjęte przez Prezydenta Andrzeja Dudę – Zwierzchnika Sił Zbrojnych RP – koncentrowały się na realizacji podstawowego celu, jakim jest zagwarantowanie Polsce bezpieczeństwa.
Rosyjska agresja na Ukrainę, konflikt na Bliskim Wschodzie (...). Ponownie żyjemy w niebezpiecznych czasach. My, Polacy, jak mało który naród wiemy, jak wielką tragedią jest wojna. Dlatego dzisiaj w wolnej i suwerennej Polsce pamiętamy i wyciągamy wnioski – przypomniał Andrzej Duda w 80. rocznicę zakończenia II wojny światowej.
🔷🔷SILNA ARMIA, PRZESZKOLENI CYWILE 🔷🔷
Powinniśmy mieć armię silną, sprawną, bardzo dobrze wyposażoną, bo bohaterskich żołnierzy nam nie brakuje – mówił Andrzej Duda podczas uroczystości przed Grobem Nieznanego Żołnierza, przejmując zwierzchnictwo nad Siłami Zbrojnymi Rzeczypospolitej 6 sierpnia 2015 roku.
Dekada prezydentury to czas skrupulatnej realizacji tej koncepcji, dzięki czemu dziś polska armia jest trzecią w całym NATO pod względem liczebności oraz jedną z najlepiej wyposażonych w nowoczesny sprzęt wojskowy.
Gdy Andrzej Duda rozpoczynał I kadencję, polskie siły zbrojne liczyły niespełna 100 tysięcy żołnierzy.
Obecnie – dzięki największej w historii modernizacji sił zbrojnych, jaką Prezydent RP zapoczątkował wspólnie z rządem Zjednoczonej Prawicy – liczebność naszej armii wzrosła dwukrotnie (blisko 210 tys. żołnierzy), co przybliża się do wyznaczonego celu: 300 tys. żołnierzy.
Istotna część naszych sił zbrojnych (blisko 42 tysięcy) to powstała w czasie I kadencji Andrzeja Dudy piąta, całkowicie nowa formacja w polskich siłach zbrojnych, której głównym celem jest wykorzystanie potencjału osób cywilnych do wsparcia lokalnej społeczności w sytuacjach kryzysowych i podczas klęsk żywiołowych – Wojska Obrony Terytorialnej.
Na zdj. Prezydent RP podczas uroczystości z okazji Święta Wojsk Obrony Terytorialnej, wrzesień 2023
Stanowicie dzisiaj jeden z podstawowych filarów, na których opiera się bezpieczeństwo Rzeczypospolitej – podkreślał Andrzej Duda w Rzeszowie podczas święta WOT.
W trakcie licznych spotkań z Polakami Prezydent RP gorąco zachęcał do służby w nowej strukturze.
– Cieszy mnie ogromnie, że mamy takich żołnierzy. Mam nadzieję, że młodzi ludzie będą zgłaszali się do Brygad Obrony Terytorialnej, że w ten sposób będziemy budowali tę nową jakość i nowy element, nowy rodzaj naszych sił zbrojnych – mówił Prezydent RP na poligonie w Nowej Dębie koło Rzeszowa, gdzie demonstrowano pokaz współdziałania pododdziałów 21. Brygady Strzelców Podhalańskich oraz 3. Brygady Obrony Terytorialnej.
– Chciałbym, żebyście mogli żyć spokojnie w bezpiecznym kraju i działam w tym kierunku. Apeluję – w szczególności apeluję do młodych – aby się zgłaszać do Wojsk Obrony Terytorialnej. Chcemy, aby Polacy umieli posługiwać się bronią, chcemy, by umieli w razie potrzeby stanąć w obronie swojej ojczyzny – przekonywał m.in. w czasie wizyty w Wągrowcu (woj. wielkopolskie) w czerwcu 2017 r.
Czas I kadencji to także lata budowania kolejnej nowej – związanej z cyberbezpieczeństwem – struktury w siłach zbrojnych. Ośrodek prezydencki aktywnie uczestniczył w tworzeniu Strategii Cyberbezpieczeństwa 2019–2024 oraz Ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa. W trakcie drugiej prezydenckiej kadencji powstały Wojska Obrony Cyberprzestrzeni.
W marcu 2022 r. Prezydent RP – Zwierzchnik Sił Zbrojnych w obecności przedstawicieli parlamentu, kierownictwa rządu i najwyższych dowódców wojskowych uroczyście podpisał Ustawę o obronie Ojczyzny, która oparła się na trzech filarach – zwiększeniu finansowania Sił Zbrojnych RP, wprowadzeniu koncepcji obrony powszechnej i zwiększeniu liczebności Wojska Polskiego.
W ramach ustawy o obronie Ojczyzny przeformułowano ideę aktywnej rezerwy, by – czerpiąc z wzorów amerykańskich – zagwarantować wojsku specjalistyczne kadry. Ten proces rozpoczyna się dziś w Polsce już na etapie szkół – w oddziałach przygotowania wojskowego w klasach mundurowych uczy się blisko 30 000 uczniów.
Równolegle Wojsko Polskie uruchomiło programy takie jak „Trenuj z Wojskiem” czy „Trenuj jak żołnierz”, które otworzyły przed cywilami możliwość zapoznania się z wojskiem i specyfiką służby – wcześniej takich możliwości nie oferowano.
Silna armia to nie tylko nowoczesny sprzęt, ale to również doskonale wyszkoleni żołnierze. Rzeczpospolita jest silna siłą swoich żołnierzy – akcentował Andrzej Duda.
🔷🔷ARMIA DOBRZE WYPOSAŻONA🔷🔷
Polska armia musi być na tyle dobrze wyposażona, wyszkolona, sprawna, silna i zorganizowana, by odstraszyła każdego potencjalnego napastnika – Prezydent RP wielokrotnie podkreślał podczas publicznych wypowiedzi i wspierał rządzących w działaniach modernizujących siły zbrojne.
Gdy Andrzej Duda rozpoczynał prezydenturę polscy żołnierze ćwiczyli na PT–91 i Leopardach. Dziś nasze siły zbrojne – przechodząc w zaledwie kilka lat gruntowną modernizację – wyposażane są w sprzęt najnowszej generacji. Załogi szkolą się w jednostkach na najnowocześniejszych wersjach amerykańskich czołgów Abrams i południowokoreańskich K2.
Na początku tego roku polski pilot po raz pierwszy zasiadł za sterami myśliwca F–35, wielozadaniowego myśliwca piątej generacji. Był to element szkolenia polskich lotników w amerykańskiej bazie lotniczej Gwardii Narodowej w Fort Smith w stanie Arkansas w USA. W najbliższych latach ponad trzydzieści takich maszyn wzmocni nasze siły powietrzne.
Zakupiliśmy też supernowoczesne, uważane za najlepsze w tej chwili na świecie, śmigłowce szturmowe Apache.
Pierwsze śmigłowce AH–64DW trafiły w połowie czerwca br. do 56. Bazy Lotniczej w Latkowie pod Inowrocławiem i umożliwiły rozpoczęcie szkoleń załóg i obsługi technicznej, zanim do Polski dotrze 96 sztuk śmigłowców Apache w najnowocześniej wersji AH–64E.
Gdy podpisywaliśmy umowę na zakup systemu rakietowego Patriot do obrony powietrznej i przeciwrakietowej Prezydent RP nie miał wątpliwości: – To historyczny moment; to wprowadzenie polskiej armii i Rzeczypospolitej Polskiej w zupełnie nowy świat supernowoczesnej technologii, nowoczesnego uzbrojenia, środków obronnych. Rozpoczyna się wyposażanie Polski w najnowocześniejszy system obronny – obrony przeciwlotniczej i antyrakietowej średniego zasięgu – jaki istnieje na świecie.
Kontynuowane są dostawy systemów bezzałogowych, wyrzutni HIMARS, haubic K9 i wielu innych rodzajów uzbrojenia.
Powstaje wielowarstwowy system obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej Wisła i Mała Narew.
Nie ma tygodnia, żeby do Polski nie docierały kolejne dostawy nowoczesnego uzbrojenia. To najlepsza odpowiedź na potencjalne zagrożenie, jakie stanowi dzisiaj odrodzony rosyjski imperializm: umocnienie bezpieczeństwa Polski poprzez wzmocnienie naszej obronności i naszych zdolności obronnych w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego – mówił Andrzej Duda podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego w lutym tego roku.
To także znak dla innych państw członkowskich, że jesteśmy sojusznikiem wiarygodnym i odpowiedzialnym; nie liczymy – wiele razy zaznaczał polski przywódca – wyłącznie na to, że obronią nas sojusznicy, ani będą za nas płacić na naszą obronność. Sami ponosimy te wydatki, mając świadomość, że konieczne jest zapewnienie sobie w jak największym stopniu bezpieczeństwa we własnym zakresie.
🔷🔷 POLSKA W NATO I NATO W POLSCE 🔷🔷
Od 1999 roku Polska należy do największego sojuszu wojskowego na świecie czyli NATO. Jednak dopiero za prezydentury Andrzeja Dudy udało się zrealizować podstawowy cel, jaki sformułował jeszcze śp. Prezydent Lech Kaczyński: by nie tylko Polska była w NATO, ale by NATO było w Polsce.
Weszliśmy do NATO i jesteśmy częścią wolnego świata. Ale cały świat zrozumie, że rzeczywiście nie ma już cienia rosyjskiej strefy wpływów wtedy, gdy będą tutaj wojska NATO. Będą naprawdę – cytował słowa tragicznie zmarłego Prezydenta RP Andrzej Duda.
Przed 2015 rokiem w Polsce w zasadzie nie stacjonowały wojska sojusznicze – przyjeżdżały tu jedynie na krótsze lub dłuższe ćwiczenia. Pierwsze struktury sił NATO gościły na terenie Polski w niewielkim zakresie – w Szczecinie rozlokowano Wielonarodowy Korpus Północno–Wschodni, w Bydgoszczy powstało Centrum Szkolenia Sił Połączonych [JFTC].
Przełomowy w tej kwestii okazał się lipcowy szczyt NATO w Warszawie w 2016 r. – w pierwszym roku prezydentury Andrzeja Dudy. To wtedy zapadła decyzja o umieszczeniu batalionowych grup bojowych na wschodniej flance NATO.
Poprzedziło ją ponad pięćdziesiąt intensywnych spotkań Andrzeja Dudy z przywódcami organizacji międzynarodowych oraz innych państw należących do Sojuszu Północnoatlantyckiego, ale też ekspertami i opinią publiczną Zachodu, których Prezydent RP przekonywał do zmiany dotychczasowego, wstrzemięźliwego podejścia do militarnego wzmacniania wschodniej flanki NATO.
– Daliśmy wkład w zdolności obronne Sojuszu. Stanęliśmy przy boku Stanów Zjednoczonych w Iraku i Afganistanie. Polska bardzo poważnie traktuje swoje sojusznicze zobowiązania – przypomniał podczas wystąpienia przed waszyngtońskimi elitami w The National Press Club w marcu 2016 r.
Podczas wykładu na uniwersytecie w Kopenhadze w czerwcu 2016 r. dodał: – Rozmieszczenie sił Sojuszu Północnoatlantyckiego w państwach bałtyckich i w Polsce będzie rzeczywistą gwarancją bezpieczeństwa w tej części Europy.
Te wysiłki zaowocowały korzystnymi dla Polski decyzjami, jakie zapadły na warszawskim szczycie. Padły pierwsze deklaracje obecności wojsk sojuszniczych w Polsce: Wielka Brytania zobowiązała się wysłać do naszego kraju 150 żołnierzy; o wysłaniu żołnierzy poinformował też Prezydent Rumunii, wcześniej wysłanie brygady pancernej do Europy Wschodniej zapowiedzieli Amerykanie.
– NATO i Polska odniosły sukces – podsumował Andrzej Duda.
W rezultacie w marcu 2017 r. w Orzyszu rozlokowała się wielonarodowa batalionowa grupa bojowa NATO, której trzon stanowiło ok. 800 żołnierzy z amerykańskiego batalionu kawalerii pancernej. W skład tej jednostki weszły też oddziały z Rumunii i Wielkiej Brytanii.
Obecnie na terenie całego kraju stacjonuje (w ramach ciągłej, rotacyjnej oraz stałej obecności na terenie Polski – część na mocy umów dwustronnych Polska–USA, część jako wojska sojusznicze) w sumie ok. 10 tys. żołnierzy ze Stanów Zjednoczonych oraz innych krajów NATO.
![polityka-bezpieczna_bazy_NATO_WWW.jpg [1,013.38 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2025/8/4/e6e88089a072e0b88dd56070810f32f0/jpg/prezydent/preview/polityka-bezpieczna_bazy_NATO_WWW.jpg)
🔷🔷 BLISKA WSPÓŁPRACA TRANSATLANTYCKA 🔷🔷
– Konsekwentnie rozbudowujemy naszą armię i kupujemy nowoczesny sprzęt nie po to, by komuś zagrozić, ale po to, by nikomu nie przyszło do głowy zaatakować naszą Ojczyznę – wielokrotnie podkreślał Prezydent RP.
Najważniejsze umowy dotyczące zakupów najnowocześniejszego amerykańskiego sprzętu Polska zawarła podczas pierwszej kadencji Prezydenta Donalda Trumpa. Wtedy podpisaliśmy kluczowe umowy dotyczące bezpieczeństwa, obrony, strategicznej współpracy militarnej.
Zapadły decyzje o ulokowaniu w Polsce dowództwa 5 Korpusu Amerykańskiego i zwiększyła się amerykańska obecność militarna w naszym kraju.
Wtedy też Andrzej Duda po raz pierwszy zaproponował projekt „Fort Trump” – czyli ulokowanie w Polsce stałej bazy amerykańskich wojsk.
W lutym tego roku po spotkaniu w Warszawie z Sekretarzem Obrony USA Pete’em Hegsethem Prezydent RP mówił: „Głęboko w to wierzę, że Fort Trump naprawdę powstanie i że okres prezydentury Donalda Trumpa to będzie umacnianie polsko–amerykańskiego sojuszu, także i militarnego, a tym samym – umacnianie bezpieczeństwa Polski”.
Jak wielokrotnie podkreślał polski przywódca, obecność wojsk sojuszniczych w Polsce to jeden z filarów naszego bezpieczeństwa.
Kolejny filar to ulokowana tu amerykańska infrastruktura wojskowa czyli baza antyrakietowa w Redzikowie w woj. pomorskim, którą w obecności Prezydenta RP uroczyście otwarto jesienią 2024 r.
Baza jest jednostką US Navy, formalnie przyporządkowaną pod dowództwo sił amerykańskich w Europie. Jej podstawowym zadaniem jest obrona transatlantycka – ma strącać rakiety balistyczne „z najwyższego piętra”, manewrujące z obszaru pozaeuroatlantyckiego. Stanowi element zaawansowanego technologicznie wielowarstwowego systemu obrony przeciwrakietowej NATO Ballistic Missile Defence. Współtworzą go także analogiczna baza w Deveselu w Rumunii, rozmieszczone na Morzu Śródziemnym okręty klasy AEGIS oraz stacja radarowa w Turcji.
Podczas otwarcia bazy Andrzej Duda wspomniał, że po raz pierwszy usłyszał o planach budowy amerykańskiej bazy w Polsce w 2008 roku, kiedy był najmłodszym ministrem w kancelarii ówczesnego Prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego.
Jak dodał, Lech Kaczyński wielokrotnie podkreślał, że choć rakiety z tej bazy nie będą bezpośrednio broniły Polski, kluczowy jest fakt, że amerykańska baza z najnowocześniejszym sprzętem stanie na polskiej ziemi i Stany Zjednoczone będą strzegły jej wszystkich tajemnic.
Cały świat będzie widział jasno i wyraźnie, że Polska już nie znajduje się w rosyjskiej strefie wpływów. I z naszego punktu widzenia to strategicznie jest najważniejsze – mówił Andrzej Duda.
🔷🔷 ATOM TO KONIECZNOŚĆ 🔷🔷
Do tych filarów bezpieczeństwa Polski – zdaniem Andrzeja Dudy – powinien jak najszybciej dołączyć trzeci – ulokowane na terenie Polski strategiczne interesy amerykańskie. Do nich zaliczana jest powstająca na Pomorzu elektrownia atomowa budowana przez amerykańskie konsorcjum Westinghouse/Bechtel.
Polski przywódca spotykał się z kierownictwem tych firm wielokrotnie, wielokrotnie też publicznie wskazywał jak kluczowa jest dla nas ta inwestycja i dlaczego trzeba – wobec opóźnień, jakie pojawiły się po zmianie władzy w Polsce w 2023 r. – pilnować jej realizacji.
Pierwsza w Polsce elektrownia jądrowa ma powstać w technologii AP1000 i składać się z trzech bloków. Inwestorem i operatorem elektrowni jest należąca do Skarbu Państwa spółka Polskie Elektrownie Jądrowe, która podpisała umowę z Westinghouse i Bechtel za rządów Zjednoczonej Prawicy w 2023 r. Zgodnie z harmonogramem budowa miała się rozpocząć w 2026 roku, a pierwszy blok o mocy elektrycznej 1250 MW brutto miał zostać uruchomiony w 2033 roku. Kolejne bloki planowano uruchamiać co dwa–trzy lata.
W marcu tego roku podczas spotkania z amerykańską Polonią w Chicago Andrzej Duda apelował: – Proszę, żebyście stąd, ze Stanów Zjednoczonych, pilnowali tej inwestycji, żebyście nie pozwolili, by ona została w Polsce zniweczona, byście nie pozwalali na to, by była opóźniana. Bo – niestety – wszystko wskazuje na to, że tak się dzieje. Wspierajcie Rzeczpospolitą, by nie dało się jej zepchnąć z drogi ambitnego rozwoju.
W marcu 2024 r. Andrzej Duda osobiście złożył wizytę w Elektrowni Atomowej im. Alvina W. Vogtle w stanie Georgia. Funkcjonuje ona w tej samej technologii, co planowana polska elektrownia. Prezydent przypomniał wówczas, że budowa elektrowni atomowych była jednym z tematów zwołanej przez niego w połowie lutego 2024 r. Rady Gabinetowej w sprawie strategicznych inwestycji w Polsce.
– Przypominam, że podpisaliśmy memorandum w sprawie energetyki nuklearnej w czasie konferencji klimatycznej COP 28 w Dubaju. Będę tego pilnował, pytał rząd, na jakim etapie są najważniejsze inwestycje, w tym inwestycje w energetykę nuklearną – dodał wówczas Andrzej Duda.
Fot.: Prezydent RP podczas wizyty w Elektrowni Atomowej im. Alvina W. Vogtle w stanie Georgia w USA, marzec 2024
– Ta inwestycja jest nam dziejowo potrzebna. Potrzebujemy energii elektrycznej z własnych źródeł, z własnej produkcji, potrzebujemy suwerenności także w tym obszarze – mówił Prezydent RP podczas kolejnej wizyty w USA i podczas kolejnego spotkania w tej sprawie, podkreślając, że wynika to nie tylko z europejskiej polityki klimatycznej, ale też z rosnących potrzeb energetycznych, które trudno będzie w inny sposób zaspokoić, zwłaszcza w związku z faktem, że nie ma technologii, która umożliwia magazynowanie energii elektrycznej przez dłuższy okres.
🔷🔷 PREZYDENT PATRONEM INWESTYCJI ZWIĘKSZAJĄCYCH BEZPIECZEŃSTWO POLSKI 🔷🔷
Prace nad budową elektrowni atomowej wciąż trwają, natomiast z powodzeniem zrealizowano za prezydentury Andrzeja Dudy inne kluczowe z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski i regionu inwestycje, którym przyświecał podstawowy cel – niezależność energetyczna od Rosji.
Pierwsza z nich to terminal LNG czyli skroplonego gazu płynnego w Świnoujściu, o który Andrzej Duda zabiegał jeszcze jako kandydat na Prezydenta RP w czasie kampanii wyborczej w 2015 r., pytając o realny termin oddania inwestycji i powody opóźnień.
Terminal nosi dziś imię Lecha Kaczyńskiego, bo śp. Prezydent RP był jednym z głównych orędowników tej inwestycji.
W maju 2006 r. w komunikacie po posiedzeniu zwołanej przez Lecha Kaczyńskiego Rady Bezpieczeństwa Narodowego oceniono: „Gazociąg łączący polski system przesyłowy z projektowanym gazociągiem norweskim, który zagwarantuje połączenie ze źródłem gazu ziemnego na Morzu Północnym, spełnia założenia dywersyfikacji dostaw gazu do Polski”.
Realizacja tej inwestycji przypadła jednak na czasy rządów PO–PSL, co spowodowało, że zanim pierwszy statek z gazem wpłynął do świnoujskiego portu minęła niemal dekada.
Gdy wiosną 2019 r. podpisywano umowę o dofinansowaniu rozbudowy terminalu, by mógł przyjmować dwukrotnie więcej gazu, Andrzej Duda podkreślił: – To element budowy bezpieczeństwa energetycznego dla całej Europy.
Na zdj. Prezydent Andrzej Duda podczas uroczystości podpisania umowy o dofinansowanie rozbudowy Terminalu LNG w Świnoujściu, kwiecień 2019
W 2022 r. oddano kolejną przełomową inwestycję, „wielkie polskie marzenie”, jak nazwał to Andrzej Duda, czyli Baltic Pipe – system gazociągów łączących Norwegię, Danię i Polskę, który dzięki dostarczaniu gazu ziemnego ze złóż norweskich do Danii i Polski (a także do użytkowników końcowych w krajach Europy Środkowo–Wschodniej) stał się kolejnym krokiem uniezależnienia tych krajów od rosyjskich dostaw.
– Jeżeli mówimy o pełnej dywersyfikacji dostaw gazu do Polski, jeżeli mówimy o pełnym uniezależnieniu Polski jako odbiorcy od Rosji, to właśnie to jest ten milowy krok na drodze do tego nieuzależnienia – mówił Andrzej Duda w maju 2020 r., gdy ruszyła budowa gazociągu.
Dwa lata później w obecności Prezydenta RP Premierzy Polski i Danii symbolicznie odkręcali zawór na gazociągu.
To jeden z najważniejszych dni od 1989 roku – ocenił Prezydent RP.
Konsekwentnie realizowany przez rządy Zjednoczonej Prawicy przy wsparciu Prezydenta RP plan budowy niezależności energetycznej pozwolił zapewnić Polski bezpieczeństwo energetyczne, gdy Polska w 2022 r. zrezygnowała z rosyjskiego gazu.
Dzięki terminalowi LNG w Świnoujściu i Baltic Pipe, ale też terminalowi w litewskiej Kłajpedzie oraz polsko–litewskiemu interkonektorowi gazowemu udało się stworzyć alternatywny system przesyłu gazu, całkowicie niezależny od Rosji, która dotąd była naszym kluczowym dostawcą i która przed dekady wykorzystywała tani gaz do uzależniania gospodarek innych państw, traktując ten surowiec jako jedno z głównych narzędzi geopolitycznych wpływów.
Gdy w lutym 2025 r. Litwa, a wraz z nią Łotwa i Estonia zostały przyłączone do europejskiej sieci energetycznej, Andrzej Duda podsumował:
To ostatni krok w kierunku emancypacji z postsowieckiej sfery zależności – w tym przypadku w sektorze energetycznym.
Zwrócił uwagę, że to wydarzenie ma szczególne znaczenie także dla Polski: – Polska jest pomostem między krajami bałtyckimi a resztą Europy. Synchronizacja sieci energetycznej znacząco wzmacnia także nasze bezpieczeństwo i suwerenność.
🔷🔷 NATO GWARANTEM NASZEGO BEZPIECZEŃSTWA 🔷🔷
– Nie było i nie ma lepszego gwaranta bezpieczeństwa niż Sojusz Północnoatlantycki – zapewniał Andrzej Duda w orędziu z okazji 25. rocznicy Polski w strukturach NATO.
Jednak by NATO było silne i dobrze przygotowane na wypadek ewentualnego konfliktu, konieczny jest wysiłek wszystkich jej członków. Zgodnie z ustaleniami sprzed jedenastu lat ze szczytu w walijskim Newport, państwa członkowskie zobowiązały się przeznaczać na obronność każdego roku równowartość przynajmniej 2 proc. PKB. Nie wszystkim jednak udało się to zobowiązanie zrealizować.
Dlatego w 2024 r. Prezydent RP zainicjował dyskusję na ten temat, nie tylko motywując inne kraje do wypełnienia dawnych sojuszniczych zobowiązań, ale nawołując do jeszcze większego wysiłku – podniesienia progu wydatków na obronność do poziomu minimum 3 proc. Ta idea po raz pierwszy została przedstawiona na forum międzynarodowym podczas wizyty w Białym Domu i spotkaniu z ówczesnym Prezydentem Stanów Zjednoczonych Joe Bidenem.
Dwa procent PKB było dobre dziesięć lat temu. Teraz, w odpowiedzi na wywołaną przez Rosję pełnoskalową wojnę za wschodnią granicą NATO, potrzebujemy trzech procent – mówił polski przywódca.
Prezydencka inicjatywa – formalnie złożona na ręce nowego Sekretarza Generalnego NATO Marka Rutte w marcu tego roku – zmotywowała struktury NATO do podniesienia progu wydatków na jeszcze wyższy pułap.
Podczas czerwcowego szczytu w Hadze kraje członkowskie zobowiązały się podnosić przez najbliższą dekadę wydatki na obronność, by finalnie osiągnąć poziom 5 proc. PKB: z tego 3,5 proc. na wydatki stricte obronne, a 1,5 proc. na ochronę infrastruktury krytycznej, sieci, obronę cywilną i przemysł zbrojeniowy.
To zobowiązanie nie jest dla Polski problemem. Jesteśmy w tej chwili niekwestionowanym liderem wśród krajów NATO: już w 2024 r. wydaliśmy na obronność ponad 4 proc. PKB.
![polityka-bezpieczna_wydatki_WWW.jpg [738.15 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2025/7/20/ae2292b15a2a913b267841711ad9e19e/jpg/prezydent/preview/polityka-bezpieczna_wydatki_WWW.jpg)
Tegoroczne wydatki mają sięgnąć 5 proc. PKB.
– Polacy godzą się na wydawanie prawie 5 proc. PKB na obronność, bo widzą, że odrodził się rosyjski imperializm – mówił w marcu tego roku w Brukseli Andrzej Duda.
🔷🔷JEDENAŚCIE SZCZYTÓW NATO Z UDZIAŁEM ANDRZEJA DUDY🔷🔷
Szczyty z udziałem przywódców państw członkowskich NATO to główne forum, na którym prowadzone są dyskusje na temat kształtu polityki Sojuszu oraz zapadają najważniejsze decyzje w tym największym sojuszu obronnym na świecie.
Przez dziesięć lat prezydentury Andrzej Duda brał w nich aktywny udział, przekonując sojuszników do konieczności wzmocnienia wschodniej flanki, zwłaszcza odkąd Rosja po raz kolejny ujawniła swoje imperialne aspiracje. Polska utrzymywała też – w zależności od potrzeb – swój wkład w globalne bezpieczeństwo, wysyłając polskie siły m.in. na Łotwę, do Rumunii, do Afganistanu.
![polityka-bezpieczna_szczyty_NATO_WWW.jpg [1.29 MB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2025/7/20/fc4416580f9f300a2ecf40745de0856e/jpg/prezydent/preview/polityka-bezpieczna_szczyty_NATO_WWW.jpg)
Andrzej Duda wziął udział w sumie w jedenastu szczytach NATO. Za każdym razem agenda spotkania przywódców państw członkowskich była bezpośrednią reakcją na aktualne wydarzenia geopolityczne na świecie.
Warszawski szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego w 2016 r., którego gospodarzem był Andrzej Duda i na którym zapadły kluczowe dla Polski decyzje o wzmocnieniu wschodniej flanki NATO, miał fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa naszego regionu .
W maju 2017 r. na tzw. małym szczycie NATO w Brukseli dyskutowano o walce z terroryzmem oraz zwiększaniu wydatków na obronność.
Na zdj. Andrzej Duda wśród przywódców państw NATO oraz z ówczesnym Sekretarzem Generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem, maj 2017
– Wszystkie dyskusje i debaty, wszystko, co razem ustaliliśmy, z całą pewnością potwierdza jedność Sojuszu Północnoatlantyckiego ‒ co do tego nie ma żadnych wątpliwości. I wszelkie spekulacje, które gdzieś tam się pojawiają, że to grozi rozpadem Sojuszu, że grozi jego osłabieniem, nie mają z tym nic wspólnego. Wręcz przeciwnie – państwa Sojuszu powoli zaczynają wydawać coraz więcej na cele obronne. Jedne realizują to szybciej, drugie wolniej – mówił Prezydent RP rok później, podsumowując ustalenia kolejnego szczytu NATO w Brukseli w lipcu 2018 r.
Brukselski szczyt zatwierdził koncepcję tzw. Inicjatywy Gotowości, określanej też mianem 4x30, która zakładała wydzielenie przez państwa członkowskie 30 batalionów zmechanizowanych, 30 eskadr lotniczych i 30 okrętów gotowych do działania w ciągu maksymalnie 30 dni. Mają to być siły wkraczające do akcji w drugiej gotowości po własnych wojskach państw sojuszniczych, wielonarodowych jednostkach rozlokowanych na wschodniej flance oraz wojskach tzw. szpicy NATO.
Na kolejnym szczycie NATO w Londynie w grudniu 2019 r. Polska – obok Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Włoch i Hiszpanii – zgłosiła akces do grona sześciu państw, które zadeklarowały gotowość pełnienia funkcji państw ramowych dla brygad lądowych.
Pandemia COVID 19 zmusiła do zrewidowania wielu NATO–wskich planów. Wiosną 2020 r. powołano specjalny zespół Task Force, który koordynował działania związane z pandemią, a sojusz do swych dotychczasowych zadań dołączył zakupy i dystrybucję wśród najbardziej potrzebujących państw sprzętu (w tym szpitali polowych) koniecznego do walki z pandemią.
Charakter epidemii wpłynął też silnie na sposób współpracy państw członkowskich, drastycznie ograniczając wspólne szkolenia. Zaplanowane na marzec 2020 r. wielkie szkolenie DEFENDER–Europe 20, które miało zweryfikować jeden z głównych celów NATO, czyli przerzut wojsk amerykańskich na europejski kontynent zostało zredukowane z 20 tys. żołnierzy do 6 tysięcy. Zrezygnowano też z wielu wspólnych polsko–amerykańskich przedsięwzięć, ograniczając się do działań w Polsce i Niemczech, ale i tak był to największy przerzut sił wielkości dywizji, w pełnej gotowości bojowej ze Stanów Zjednoczonych do Europy od ponad 25 lat.
– Dla nas to wielkie przedsięwzięcie. Jestem przekonany, że nasze wojsko temu wyzwaniu logistycznemu podoła – mówił w lutym 2020 r. Prezydent RP przed rozpoczęciem Defender Europe 20 podczas odprawy z udziałem najwyższych dowódców Sił Zbrojnych RP, Ministrów Obrony Narodowej oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Gdy już w trakcie ćwiczeń Andrzej Duda spotkał się na poligonie drawskim (woj. zachodniopomorskie) z polsko–amerykańskimi żołnierzami, zapewnił:
Obecność znaczących sił armii Stanów Zjednoczonych w Polsce jest dla nas bardzo dobrym znakiem. Oznacza bezpieczeństwo.
Następny szczyt NATO w czerwcu 2021 r. w Brukseli poświęcony był głównie pakietowi reform „NATO 2030”, w tym nowej koncepcji strategicznej Sojuszu, by wzmocnić jedność Sojuszu i przygotować go na wyzwania przyszłości. Dużą wagę przywiązano w nim do zwiększania zdolności do odstraszania i obrony. Szczyt symbolicznie zakończył też 20–letnią wojskową obecność NATO w Afganistanie.
W 2022 roku szczyty NATO miały nadzwyczajny charakter – były bezpośrednią odpowiedzią na atak Rosji na Ukrainę.
Już w dzień po rosyjskiej napaści na naszego sąsiada Andrzej Duda zaprosił do Warszawy przywódców krajów wschodniej flanki NATO skupionych w Bukaresztańskiej Dziewiątce oraz Przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen.
Stąd wspólnie połączyli się on–line z przywódcami pozostałych państw członkowskich Sojuszu.
Ten od dawna planowany atak na Ukrainę, niepodległy, pokojowy i demokratyczny kraj, jest brutalny, całkowicie niesprowokowany i nieuzasadniony – stwierdzili uczestnicy szczytu we wspólnym oświadczeniu.
Dokładnie w miesiąc od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na naszego wschodniego sąsiada odbył się kolejny szczyt.
Przekaz polskiego przywódcy na NATO–wskim forum był jednoznaczny:
Ta wojna nie może zostać przez Rosję wygrana. Bo zwycięstwo oznacza niebezpieczeństwo dla wschodniej flanki Sojuszu, w efekcie oznacza niebezpieczeństwo dla całego NATO.
Podsumowując spotkanie, Andrzej Duda przekazał dziennikarzom: – Cieszę się, że Sojusz zachowuje jedność; musimy uczynić wszystko posługując się narzędziami pokojowymi, ale adekwatnymi do potrzeb, aby przerwać rosyjską agresję na Ukrainę.
Trzy miesiące później podczas szczytu w Madrycie przywódcy państw sojuszniczych byli jednomyślni.
„Rosja jest największym i bezpośrednim zagrożeniem dla bezpieczeństwa sojuszników oraz dla pokoju i stabilności w obszarze euroatlantyckim” – uznali w deklaracji, przyjętej podczas szczytu.
Zdecydowali o wzmocnieniu wschodniej flanki Sojuszu Północnoatlantyckiego oraz zaproszeniu do NATO Finlandii i Szwecji.
W rezultacie spotkanie przywódców państw NATO w roku następnym w Wilnie zostało zorganizowane już w szerszym gronie: po raz pierwszy w obradach wzięła udział Finlandia, która 4 kwietnia 2023 r., w siedemdziesiątą czwartą rocznicę powstania NATO, stała się jego trzydziestym pierwszym sojusznikiem.
Na szczyt do stolicy Litwy przyjechał też Premier Królestwa Szwecji Ulf Kristersson – Szwecja to kolejny sojusznik, który wzmocni NATO rok później.
– Jako Prezydent Polski wyrażam satysfakcję i radość z tego powodu, że sprawy idą w dobrym kierunku – podsumował proces rozszerzania NATO Andrzej Duda, podkreślając, że Sojusz Północnoatlantycki wzmacnia się właśnie w naszym regionie.
– Będziemy czynili wszystko, żeby zapewnić pokój – mówił też wówczas. – W naszym interesie jest to, żeby Rosja opuściła okupowane terytoria Ukrainy, żeby przywrócony został prymat prawa międzynarodowego. Wierzymy, że NATO – jako najsilniejszy sojusz obronny na świecie – wesprze w tym Ukrainę i będzie realizował skuteczną politykę, która do tego doprowadzi – oświadczył. Podkreślił, że Sojusz powinien wyznaczyć prostą i jasną ścieżkę Ukrainy do NATO.
Ze względu na sytuację międzynarodową bezpieczeństwo szczytu w Wilnie zapewniał Polski Kontyngent Wojskowy.
Na mocy postanowienia Prezydenta RP, przez dwa tygodnie polscy żołnierze wyposażeni w śmigłowce S–70i Black Hawk, śmigłowiec Mi–17 oraz system zwalczania bezzałogowych statków powietrznych wzmacniali zdolności obronne Litwy.
Przy okazji kolejnego szczytu NATO w Waszyngtonie w lipcu 2024 r. Andrzej Duda podkreślił:
Dzisiaj najważniejszym do osiągnięcia celem Sojuszu jest wsparcie walczącej Ukrainy i długofalowo niedopuszczenie do zwycięstwa Rosji.
W wywiadzie dla amerykańskiej stacji Fox News dodał:
Nie potrzebujemy żadnych nowych super pomysłów, wielkich idei. Dziś NATO musi się umacniać, pokazywać swoją jedność, a przede wszystkim musi prowadzić twardą, konsekwentną politykę.
Tegoroczny szczyt w Hadze, podczas którego państwa członkowskie zgodziły się podnieść wydatki na obronność do 5 proc. PKB, Prezydent RP określił mianem: historyczny.
🔷🔷 PREZYDENT ORĘDOWNIKIEM WYSOKICH NAKŁADÓW NA OBRONNOŚĆ🔷🔷
„Chcesz pokoju? Szykuj się na wojnę” – to łacińskie przysłowie wielokrotnie cytował Andrzej Duda, przekonując do większych nakładów na obronność.
By wysoki poziom finansowania wydatków na obronność był w Polsce zagwarantowany przynajmniej przez najbliższe lata, Prezydent RP zaproponował wpisanie takiego zobowiązania do polskiej konstytucji – że polskie wydatki w tym zakresie nie mogą być mniejsze niż 4 proc. PKB.
– Dokonujemy dzisiaj modernizacji armii i cały czas rozbudowujemy nasze siły zbrojne. Kupujemy dla naszych sił zbrojnych najnowocześniejszy sprzęt. Ale to niekończący się proces, bo trzeba będzie ten sprzęt w przyszłości utrzymać, odnawiać i modernizować. Z tym zawsze będą związane koszty – oświadczył Prezydent RP.
W marcu 2025 r. na ręce Marszałka Sejmu osobiście złożył w Sejmie projekt ustawy w tej sprawie.
– To gwarancja, że takie wydatki będę realizowane i umacniane dla naszego bezpieczeństwa – ocenił Andrzej Duda, objaśniając, że w przyszłości, gdyby władzę w Polsce objął gabinet, który zakwestionuje obecne, wysokie wydatki na obronność – dzięki konstytucyjnym obwarowaniom – konieczna będzie wpierw szeroka debata i konsensus wielu sił politycznych, by to zmienić.
Na początku czerwca br. w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie projektu.
Zagrożenie, które obserwujemy ze strony Rosji, to nie zagrożenie na dzisiaj ani na jutro – to jest zagrożenie na dekady – mówił w Sejmie Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Dariusz Łukowski.
W Sejmie znajduje się też drugi, równie istotny z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski, prezydencki projekt ustawy. Dotyczy on kompetencji najwyższych organów władzy państwa na wypadek zewnętrznego zagrożenia. To tzw. ustawa strategiczna, podnosząca zdolności państwa do obrony.
Projekt – dostosowany do obecnych realiów, czyli nie tylko do ewentualnej bezpośredniej agresji zbrojnej, ale też działań hybrydowych oraz podprogowych – jest bezpośrednią odpowiedzią m.in. nowe formy zagrożeń ze strony Federacji Rosyjskiej, kierowanych przeciwko Polsce oraz pozostałym państwom Unii Europejskiej i NATO.
Proponuje zmiany w obszarze militarnym oraz pozamilitarnym, które są zbieżne z rekomendacjami Strategii Bezpieczeństwa Narodowego RP. Przygotowane zostały m.in. na podstawie analizy doktryny działań Federacji Rosyjskiej realizowanych w czasie agresji na Ukrainę, a także szeroko zakrojonych ćwiczeń systemu obronnego państwa, przeprowadzanych z udziałem Prezydenta RP, Prezesa Rady Ministrów, Marszałka Sejmu, Marszałka Senatu, Ministra Obrony Narodowej, Szef Sztabu Generalnego WP oraz innych instytucji państwa.
🔷🔷 REFORMA DOWODZENIA, PRACE NAD STRATEGIĄ BEZPIECZEŃSTWA🔷🔷
Prezydent RP jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych brał czynny udział w reformowaniu systemu dowodzenia oraz przygotowywaniu inicjatyw wzmacniających zdolności państwa do przeciwdziałania zagrożeniom.
W odpowiedzi na zmieniającą się sytuację goepolityczną w maju 2020 r. Andrzej Duda podpisał postanowienie zatwierdzające nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego RP. Zastąpiła ona Strategię Bezpieczeństwa Narodowego z 2014 roku.
Dokument opisał aktualną wówczas sytuację w kwestiach bezpieczeństwa, zagrożenia i wyzwania oraz pożądane działania. Uwzględniał kwestie polityczne, militarne, gospodarcze, energetyczne, społeczne oraz zagrożenia klimatyczne. Jest obecnie podstawowym dokumentem państwowym dotyczącym bezpieczeństwa i obronności.
Reagując na dynamiczną sytuację międzynarodową, zwłaszcza w związku z napaścią Rosji na Ukrainę, w lipcu 2024 r. Andrzej Duda przekazał rządowi (przygotowane przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego) rekomendacje do nowej Strategii Bezpieczeństwa, co zainicjowało rządowe prace nad nowym dokumentem.
Konieczność przygotowania rekomendacji i aktualizacji Strategii związana była przede wszystkim ze zmianami w środowisku bezpieczeństwa, będącymi efektem rosyjskiej agresji na Ukrainę. Niezbędne było również wdrożenie wniosków z dotychczasowych kryzysów (np. pandemia, agresja hybrydowa na granicę, wtargnięcia w przestrzeń powietrzną RP), a także dostosowanie systemu do działań podejmowanych przez państwo, dotyczących szeroko zakrojonej modernizacji armii czy strategicznych inwestycji infrastrukturalnych. Przedstawione przez Prezydenta rekomendacje objęły wszystkie wymiary funkcjonowania państwa dotyczące bezpieczeństwa militarnego, wewnętrznego, międzynarodowego, energetycznego, gospodarczego oraz społecznego.
Rozpoczęcie prac nad nową Strategią było przedmiotem uzgodnień podjętych na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Z wnioskiem w tej sprawie zwrócił się do Prezydenta Wicepremier Władysław Kosiniak–Kamysz.
Rząd zatwierdził Strategię 25 lipca b.r. Gotowy projekt finalnie zostanie przedstawiony Prezydentowi RP.
Ośrodek prezydencki zaangażowany był także w koordynację działań związanych z naruszeniami polskiej przestrzeni powietrznej przez Federację Rosyjską oraz wsparcie polskich obywateli w związku z konfliktem w Strefie Gazy.
W czasie II kadencji, w grudniu 2021 roku Prezydent Andrzej Duda powołał Radę ds. Bezpieczeństwa i Obronności. W jej skład weszli przedstawiciele służb mundurowych, osoby doświadczone w służbie w armii, przedstawiciele świata nauki oraz eksperci, m.in z zakresu cyberbezpieczeństwa.
🔷🔷 POSIEDZENIA RADY BEZPIECZEŃSTWA NARODOWEGO 🔷🔷
Podstawowym forum debat na temat kierunków polskiej polityki bezpieczeństwa jest – zgodnie z konstytucją – Rada Bezpieczeństwa Narodowego – organ doradczy Prezydenta RP w zakresie wewnętrznego i zewnętrznego bezpieczeństwa Państwa. Andrzej Duda systematycznie – zwłaszcza wobec działań na granicy polsko–białoruskiej, a potem w związku z wojną na Ukrainie – sięgał po ten instrument. W sumie zwołał siedemnaście posiedzeń RBN.
Ostatnie posiedzenie RBN (w czerwcu 2025) było zdominowane przez kwestie związane z bezpieczeństwem energetycznym państwa oraz polskie priorytety przed Szczytem NATO w Hadze. Wcześniejsze, w lutym 2025 r., zwołane dokładnie w trzecią rocznicę pełnoskalowej wojny na Ukrainie, nawiązywało do prób zawarcia rozejmu miedzy Ukrainą a Rosją podjętych przez Stany Zjednoczone. Posiedzenie w lipcu 2024 r. poświęcone było szczytowi NATO w Waszyngtonie. Posiedzenie zwołane przez Prezydenta RP w czerwcu 2024 r. było reakcją na kryzys na granicy państwowej z Białorusią, gdzie nasiliły się próby siłowego sforsowania granicy przez nielegalnych migrantów.
Podczas posiedzenia w marcu 2024 r. Andrzej Duda konsultował swą propozycję podniesienia wydatków na obronność przez państwa NATO.
– Musi być jasna i odważna odpowiedź na rosyjską agresję. Tą odpowiedzią będzie zwiększenie potencjału militarnego Sojuszu Północnoatlantyckiego. Ktoś powie: to jest reaktywność. Tak, bo Sojusz Północnoatlantycki jest Sojuszem obronnym, a obronność to znaczy, że jeżeli ktoś nam zagraża to my reagujemy, dlatego dzisiaj jest potrzeba zrealizowania tego umocnienia – podkreślał podczas tego spotkania.
W grudniu 2023 r. Rada Bezpieczeństwa Narodowego omawiała zaproponowaną przez Andrzeja Dudę konieczność dokonania modyfikacji w systemie reagowania państwa na sytuacje kryzysowe, w systemie kierowania i dowodzenia polskimi siłami zbrojnymi, zwłaszcza konieczność ujednolicenia systemów kierowania i dowodzenia w czasie wojny, jak również w okresie pokoju.
– Żyjemy w niebezpiecznym czasie i przez ten rok sytuacja bezpieczeństwa się nie poprawiła. Dziś mamy dwa podstawowe problemy w najbliższym otoczeniu: trwającą wojnę na Ukrainie, która wynika z rosyjskiej agresji – i konieczność wspierania Ukrainy – oraz kryzys na granicy z Białorusią – podkreślił Andrzej Duda.
Było to pierwsze posiedzenie po zmianie rządu w Polsce. – Nie mam wątpliwości, że niezależnie od barw partyjnych naszym obowiązkiem jest dbanie o bezpieczeństwo Rzeczypospolitej, które oznacza bezpieczeństwo wszystkich naszych obywateli – mówił wówczas Prezydent RP.
Na zdj. posiedzenie RBN w lipcu 2023 r. (po lewej) oraz w grudniu 2023 r. (po prawej)
Posiedzenie zwołane w lipcu 2023 r. poświęcone było ustaleniom szczytu NATO w Wilnie, w tym głównie planom obronnym NATO zatwierdzonym po raz pierwszy od czasów zimnej wojny. W pierwszą rocznicę napaści Rosji na Ukrainę w lutym 2023 r. omawiano sytuację związaną z trwającą za naszą wschodnią granicą wojną. W listopadzie 2022 r. tematyka posiedzenia związana była z eksplozją dwóch rakiet w Przewodowie na Lubelszczyźnie.
Ustalenia szczyt NATO w Madrycie był głównym tematem Rady zwołanej w lipcu 2022 r. Omawiano tam również sytuację w związku z wybuchem wojny na Ukrainie. Reakcja na imperialne aspiracje Rosji zdominowała też posiedzenia: w marcu 2022 r. oraz – kilka tygodni przed rosyjską napaścią na Ukrainę – w styczniu 2022 r.
Dwa wcześniejsze posiedzenia RBN zwołane przez Andrzeja Dudę w marcu 2020 r. dotyczyły pandemii koronawirusa: omówieniu działań państwa po pojawieniu się pierwszych przypadków COVID 19, a dwa tygodnie później funkcjonowaniu tarczy antykryzysowej.
Rada Bezpieczeństwa Narodowego zwołana w czerwcu 2016 r. związana była z warszawskim szczytem NATO oraz organizowanymi w Polsce Światowymi Dniami Młodzieży, zaś w marcu 2016 r. z aktualnymi problemami bezpieczeństwa.
🔷🔷MUREM ZA POLSKIM MUNDUREM🔷🔷
Od początku hybrydowego ataku na naszą granicę z Białorusią, która od czterech lat szturmowana jest przez grupy nielegalnych migrantów przy wsparciu m.in. białoruskich pograniczników, Andrzej Duda prezentował jednoznaczne stanowisko: ochrona polskiej granicy, która jest także granicą Unii Europejskiej i strefy Schengen, to priorytet.
Podczas niedawnej wizyty w Podlaskiem w Zgrupowaniu Zadaniowym Północ, gdzie spotkał się z żołnierzami Sił Zbrojnych RP oraz funkcjonariuszami Straży Granicznej i Policji Prezydent RP zapewnił: – Kto uczciwy w Rzeczypospolitej, zawsze był z Wami i stał murem za polskim mundurem, dziękując za służbę, którą realizujecie – stania na straży interesów i granicy Rzeczypospolitej Polskiej, naszego bezpieczeństwa.
Na zdj. Andrzej Duda na polsko–białoruskiej granicy, lipiec 2025
Kryzys migracyjny na polsko–białoruskiej granicy był tematem wielu rozmów Andrzej Dudy z przywódcami sąsiednich państw, sojusznikami z Unii Europejskiej i NATO oraz narad najwyższych organów państwowych.
W prezydenckim Biurze Bezpieczeństwa Narodowego organizowano regularne spotkania z udziałem szefów resortów: obrony narodowej, spraw zagranicznych, oraz dowódcami wojskowymi i komendantem Straży Granicznej, by skutecznie koordynować wspólne działania. W najbardziej kryzysowych miesiącach Prezydent RP wydawał – na wniosek Rady Ministrów – rozporządzenia wprowadzające stan wyjątkowy w wybranych miejscowościach na terenie województwa podlaskiego oraz lubelskiego.
Wizyty Andrzeja Duda na terenach przygranicznych silnie wspierały działania rządu, by maksymalnie uszczelnić granicę, a także wyrażały jednoznaczne poparcie dla polskich funkcjonariuszy, którzy pełnią tam służbę.
Symboliczny wydźwięk miała wizyta w Święto Niepodległości, 11 listopada 2021 r., gdy zaraz po zakończeniu oficjalnych uroczystości państwowych w Warszawie Prezydent RP udał się w rejon pasa przygranicznego z Białorusią, by wziąć udział w odprawie z funkcjonariuszami i żołnierzami udającymi się na nocne patrole wzdłuż granicy.
– Jesteśmy z Wami cały czas. Zawsze będę pilnował Waszych spraw – zapewniał wtedy Prezydent RP, życząc funkcjonariuszom bezpiecznej służby.
W październiku 2023 r. podczas kolejnego z takich spotkań podkreślił niezwykłe oddanie służbie funkcjonariuszy Straży Granicznej, Policji oraz żołnierzy.
– Służba, którą realizują na granicy polsko–białoruskiej jest bezcenna – zaznaczył.
W czasie pierwszych, najtrudniejszych miesięcy – z inicjatywy Pierwszej Damy – Para Prezydencka spotkała się także z organizacjami działającymi przy granicy z Białorusią, a także mieszkańcami, by porozmawiać o obecnej sytuacji, problemach i ewentualnej oczekiwanej pomocy.
W Białymstoku Agata Kornhauser–Duda i Andrzej Duda wzięli udział w koncercie charytatywnym na rzecz rodzin funkcjonariuszy i żołnierzy pełniących służbę na wschodniej granicy.
🔷🔷 ZAWSZE Z ŻOŁNIERZAMI 🔷🔷
Tradycją prezydentury Andrzeja Dudy podczas obu kadencji stały się regularne wizyty Zwierzchnika Sił Zbrojnych w jednostkach wojskowych oraz obserwowanie ćwiczeń żołnierzy na poligonach.
Gdy zdecydowano, że Polska będzie dowodzić siłami natychmiastowego reagowania NATO VJTF, czyli tzw. szpicą, na poligonie w Orzyszu (woj. warmińsko–mazurskie) w czerwcu 2019 r. Prezydent RP spotkał się z żołnierzami 21 Brygady Strzelców Podhalańskich, o którą oparto dowództwo szpicy.
Na zdj. Prezydent RP podczas ćwiczeń w Orzyszu, czerwiec 2019
Wcześniej, w marcu 2019 r. na tym samym poligonie Andrzej Duda obserwował pokaz dynamiczny przygotowany przez żołnierzy 15. Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej oraz żołnierzy z USA, Wielkiej Brytanii, Rumunii i Chorwacji, tworzących Wielonarodową Batalionową Grupę Bojową NATO, w ramach wzmocnionej wysuniętej obecności NATO na wschodniej flance.
Fot. Andrzej Duda na poligonie w Orzyszu, marzec 2019
Kilka lat później, w maju 2025 r. – również w Orzyszu – Andrzej Duda wraz z Prezydentem Litwy Gitanasem Nausėdą obserwowali przebieg międzynarodowych ćwiczeń DZIELNY DZIK–25 z udziałem sił z Polski, Litwy, USA, Czech, Rumunii i Szwecji.
Patrzyłem na te ćwiczenia naszych żołnierzy z pewnym wzruszeniem. To jest osiem lat, odkąd obecność sojusznicza na wschodniej flance NATO blisko Przesmyku Suwalskiego jest zmaterializowana – zaznaczył wówczas.
Celem ćwiczenia było sprawdzenie przygotowania mobilizacyjnie rozwiniętych obsad stanowisk dowodzenia, jednostek wojskowych oraz pododdziałów do realizacji zadań zgodnie z przeznaczeniem w warunkach zagrożenia oraz zgranie wybranych systemów walki w formie planistycznej i praktycznej.
Na poligonie w Drawsku Pomorskim (woj. zachodnio–pomorskie) Andrzej Duda obserwował m.in. w listopadzie 2015 r. Common Challenge–15 – międzynarodowe ćwiczenie certyfikujące Grupę Bojową Unii Europejskiej utworzoną przez państwa Grupy Wyszehradzkiej.
Jedyna odpowiedź, jaką możemy mieć na to, by zapewnić naszym obywatelom pokój i stabilizację, to sprawne armie, dobrze ze sobą współdziałające potrafiące razem wykonywać ważne zadania stabilizacyjne, pokojowe czy humanitarne – mówił podczas tej wizyty.
W Drawsku Pomorskim Zwierzchnik Sił Zbrojnych wiosną 2000 r. obserwował też ćwiczenia Defender Europe 20, a po ich zakończeniu, w lipcu 2020 r. spotkał się z polskimi oraz amerykańskimi żołnierzami.
Na poligonie w Żaganiu w marcu 2019 r. Andrzej Duda – razem z żołnierzami 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej oraz amerykańskiej Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej – świętował 20. rocznicę wstąpienia Polski do Paktu Północnoatlantyckiego. ![dwnld2107080475.jpg [372.93 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2021/8/5/65c4df777adb368950f27ef2ef30ef28/jpg/prezydent/preview/dwnld2107080475.jpg)
Podczas wizyty na poligonie w Nowej Dębie (woj. podkarpackie) w październiku 2019 r. Prezydent RP podpisał rozporządzenie pozwalające na podwyżki żołnierzy zawodowych.
Tradycją stały się też świąteczne spotkania z żołnierzami, m.in. tymi, którzy pełnili służbę na misjach wojskowych daleko od domu.
Z okazji Wielkiej Nocy w 2018 r. Zwierzchnik Sił Zbrojnych, Prezydent Andrzej Duda spotkał się w bazie Bagram z żołnierzami Polskiego Kontyngentu Wojskowego, którzy pełnili służbę w ramach misji Resolute Support w Afganistanie.
– Nigdy od czasów drugiej wojny światowej polska armia nie wykonywała tak długiej i tak niebezpiecznej misji – przypomniał podczas tej wizyty Prezydent.
– Pokazujecie naszym sojusznikom, że jesteśmy odpowiedzialnym członkiem NATO. Bierzemy na siebie trud sojuszniczej służby; pokazujemy, że reguła 360 stopni, o której mówimy na spotkaniach, nie jest pustym zwrotem, że nie pilnujemy tylko granic Rzeczypospolitej, rozumiemy, że nasz wojskowy trud potrzebny jest także w innych miejscach, także tak trudnych jak to, gdzie nie walczy się z regularną armią, gdzie człowiek spotyka się z terrorystami – mówił Andrzej Duda w bazie Bagram.
Przed Bożym Narodzeniem, w grudniu 2017 r. w Kuwejcie Zwierzchnik Sił Zbrojnych podzielił się opłatkiem z żołnierzami polskiego kontyngentu wojskowego, uczestniczącego w operacji Inherent Resolve.
– Pełnicie niezwykle odpowiedzialną i niełatwą służbę w warunkach wojennych, służbę podwyższonego ryzyka. Jesteśmy za to ogromnie wdzięczni – zapewnił.
W Kuwejcie stacjonowała wtedy trzecia zmiana PKW wystawiona przez 32. Bazę Lotnictwa Taktycznego w Łasku. Głównym zadaniem misji było rozpoznanie lotnicze samolotami bojowymi F–16 na rzecz międzynarodowej koalicji zwalczającej tzw. państwo islamskie w przestrzeni powietrznej Iraku i nad terenem kontrolowanym przez IS. Była to pierwsza zagraniczna misja z udziałem polskich F–16.
W grudniu 2023 r. Para Prezydencka złożyła przedświąteczną wizytę w Polskim Kontyngencie Wojskowym ORLIK–12 stacjonującym w estońskiej bazie lotniczej Ämari. Do zadań żołnierzy Polskiego Kontyngentu Wojskowego Orlik w ramach misji NATO Baltic Air Policing należy patrolowanie i ochrona przestrzeni powietrznej państw bałtyckich, które nie posiadają własnego lotnictwa bojowego.
Agata Kornhauser–Duda spotkała się wówczas także z kobietami, służącymi w PKW Estonia oraz PKW Łotwa.
Tradycyjnemu łamaniu się opłatkiem z żołnierzami towarzyszyły podziękowania Pary Prezydenckiej za ofiarną służbę.
🔷🔷 POMOC DLA ZAATAKOWANEJ PRZEZ ROSJĘ UKRAINY 🔷🔷
Niczym niesprowokowany i nieusprawiedliwiony atak Rosji na sąsiednią Ukrainę oznaczał, że Polska stała się państwem frontowym. Dlatego już w pierwszych dniach tego konfliktu Prezydent RP – Zwierzchnik Sił Zbrojnych, wspólnie z rządzącym wówczas obozem Zjednoczonej Prawicy, zdecydował o militarnym wsparciu naszego sąsiada.
Jestem Prezydentem RP i najbardziej interesuje mnie bezpieczeństwo moich rodaków. Dbam o bezpieczeństwo Ukrainy, bo to jest nasz sąsiad i zatrzymuje dziś potencjalną rosyjską agresję na inne kraje. Walcząc z Rosją, blokując rosyjskim imperializm, Ukraina dziś broni Europy, także i nas – wyjaśniał Prezydent RP w mediach.
W pierwszych, decydujących miesiącach wojny staliśmy się niekwestionowanym liderem wsparcia Ukrainy w dostarczaniu broni. Polskie decyzje w tej kwestii przełamywały niechęć i wstrzemięźliwość wielu innych państw, torowały drogę do zaangażowania kolejnych sojuszników. Prezydent RP podkreślał w wywiadach:
Na początku wojny, kiedy o pomoc dla Ukrainy było naprawdę bardzo ciężko, kiedy wszyscy bali się i ociągali, Niemcy dawali hełmy, myśmy dawali czołgi.
Nasza postawa wzmocniła militarnie Ukrainę, co wpłynęło na kolejne fazy wojny. Wszystko wskazuje na to, że gdyby nie polska pomoc dla naszego sąsiada, sytuacja na Ukrainie wyglądałaby dziś inaczej. Sumując wydatki na wsparcie dla walczącej Ukrainy oraz pomoc dla ukraińskich uchodźców względem Produktu Krajowego Brutto, Polska była liderem wśród wszystkich państw, które zaangażowały się w pomoc naszemu sąsiadowi.
Na mocy wspólnych decyzji Prezydenta i obozu rządowego Polska jako pierwsza zaczęła dostarczać Ukrainie ciężkie uzbrojenie na masową skalę, Polska zainicjowała „koalicję czołgową”, byliśmy w gronie pierwszych państw, które przekazały Ukrainie samoloty bojowe. Pierwsi zgłosiliśmy też dowództwo do unijnej misji szkoleniowej.
Z zasobów polskiej armii trafiło na Ukrainę ponad 350 czołgów: 14 nowoczesnych czołgów Leopard 2A4 oraz maszyny starszej konstrukcji: 60 PT–91 oraz 280 T72M, T72M1, T72M1R.
Przeszkoliliśmy ponadto ok. 25 tys. ukraińskich żołnierzy: dowództwa oraz całe pododdziały pilotów, czołgistów, artylerzystów oraz logistyków i techników.
Na zdj. jedno ze szkoleń ukraińskich żołnierzy w 10. Brygadzie Kawalerii Pancernej w Świętoszowie na Dolnym Śląsku na przekazanych przez Polskę czołgach Leopard 2 podczas wizyty Prezydenta RP, luty 2023.
W sumie przekazaliśmy Ukrainie blisko 50 pakietów pomocy wojskowej wartych już ok. 15 mld zł.
Ale bez wątpienia równie istotna dla losów toczącej się na Wschodzie wojny była decyzja o udostępnieniu polskiej infrastruktury, by umożliwić przerzut pomocy kierowanej na Ukrainę przez inne państwa. Zaraz po wybuchu wojny Prezydent RP Andrzej Duda zaproponował to na forum NATO.
W efekcie utworzony hub logistyczny w podrzeszowskiej Jasionce obsłużył przez trzy ostatnie lata ponad 90 proc. wszystkich dostaw przeznaczonych na Ukrainę: tu przyjmowane są dziesiątki samolotów transportowych z całego świata, ich ładunki przeładowywane są na ciężarówki i pociągi, które kierowane są na Wschód.
🔷🔷WALKA Z PANDEMIĄ KORONAWIRUSA🔷🔷
Czas prezydentury Andrzeja Dudy to także lata pandemii SARS–CoV–2 – największej we współczesnym świecie. Wirus grożący śmiertelnymi skutkami, przymusowa izolacja, restrykcje dotyczące zgromadzeń, zamknięcie placówek edukacyjnych, centrów handlowych, placówek gastronomicznych i usługowych – wszystko to w latach 2020–2022 zdeterminowało działania władzy publicznej, w tym Prezydenta RP.
Angażując się w wypracowywanie rozwiązań systemowej obrony przed wirusem COVID–19, Prezydent RP był w stałym kontakcie z przedstawicielami służb zaangażowanych w walkę z pandemią. Zainaugurował m.in. cykl spotkań w Pałacu Prezydenckim z przedstawicielami organizacji społecznych biorących udział w walce z COVID–19
Odpowiadając na wezwania świata nauki do powszechnych szczepień przeciwko COVID–19, Andrzej Duda zorganizował m.in. wideokonferencję z ekspertami, którzy odpowiadali na pytania od internautów i jednogłośnie zachęcali do szczepień.
Powołując Radę do spraw Ochrony Zdrowia, Prezydent podkreślał konieczność realizacji Narodowego Programu Szczepień, by jak najszybciej pokonać pandemię. Narodowa strategia szczepień była również tematem spotkania w BBN, na które Prezydent Andrzej Duda zaprosił przedstawicieli rządu z Premierem oraz szefem GIS.
Prezydent prowadził konsultacje z kierownictwem Agencji Rezerw Materiałowych na temat reformy systemu rezerw strategicznych; 5 lutego 2021 r. podpisał ustawę o utworzeniu Agencji Rezerw Strategicznych. Budowa Agencji była realizacją jednego z pierwszych systemowych wniosków z pandemii COVID–19.
Prezydent odwiedzał szpitale i centra medyczne zaangażowane w pomoc chorym i walkę z pandemią. Złożył wizytę w Centrum Badawczo–Rozwojowym Celon Pharma S.A. w Kazuniu Nowym, gdzie prowadzono badania nad polskim preparatem przeciwko koronawirusowi.
Andrzej Duda wizytował stadion PGE Narodowy, gdzie powstawał wówczas szpital tymczasowy, a także ośrodki, w których rehabilitowano osoby po COVID–19: Szpital MSWiA w Głuchołazach oraz Uzdrowisko Kopalnię Soli „Wieliczka”.
Oddał też hołd medykom i pracownikom innych branż, którzy oddali życie, walcząc z pandemią COVID–19.
By uczcić ich pamięć, w kwietniu 2021 r. na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego do połowy masztu została opuszczona biało–czerwona flaga, a sygnalista odegrał sygnał „Cisza”.
Na zdj. Prezydent RP oddaje hołd medykom oraz pracownikom innych branż, którzy oddali życie, walcząc z pandemią, kwiecień 2021.
Andrzej Duda podpisał ustawy tworzące „tarczę antykryzysową”, które zapewniała wsparcie polskiej gospodarki, przedsiębiorstw, rolnictwa i pracowników w tym trudnym czasie. Prezydent podpisał też ustawę o dodatku solidarnościowym przyznawanym w celu przeciwdziałania negatywnym skutkom COVID–19, a także ustawę o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID–19.
W maju tego roku, w wywiadzie dla Kanału Zero Andrzej Duda podsumował ten czas słowami: „To był bardzo trudny moment. Mieliśmy lockdown w Polsce, byliśmy zamknięci w domach. Na wielu ludzi wpłynęło to w sposób bardzo destrukcyjny, były ogromne obawy w społeczeństwie. Kwestia szczepień, miejsca pracy, firmy, które były w bardzo trudnej sytuacji – nikt tak naprawdę wtedy nie wiedział, co się zdarzy. W wielu rodzinach niestety były zgony, bliscy umarli po prostu w czasie pandemii”.
Jak dodał, nie wszystkie decyzje z tamtego czasu ocenia dziś pozytywnie.
– Ale jest jedna rzecz, którą jestem usatysfakcjonowany – że nie pozwoliliśmy upaść ogromnej liczbie polskich firm, że ówczesny rząd – w porozumieniu ze mną – podjął tę nieprawdopodobną, jak na ówczesny czas i w ogóle standardy, działalność w postaci de facto wysypywania miliardów złotych na rynek po to, żeby pomóc polskim przedsiębiorcom. To było najważniejsze: że przetrwaliśmy, że ludzie zachowali miejsca pracy, że ludzie zachowali środki utrzymania, że były wypłaty. To było dla nas w tamtym czasie najistotniejsze – ocenił Prezydent RP.