– MSZ w pierwszej kolejności powinien ustalić z Prezydentem, czy dana kandydatura na ambasadora jest akceptowalna i czy jest sens ją procedować. Prezydent nie będzie blokował tych kandydatur tylko dlatego, że ma takie widzimisię, ale niedopuszczalna jest sytuacja, że dane nazwisko jest wysyłane najpierw do stolicy, do której kandydat ma trafić – mówił.
Prezydent dobrze sobie radzi w warunkach kohabitacji z Donaldem Tuskiem. Wprost wskazuje, jakie ma kompetencje określone w konstytucji i jakie ma prerogatywy, żeby realizować swój mandat, który dało mu ponad dziesięć milionów Polaków – powiedział w telewizji wPolsce24 rzecznik Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz.