Prezydent: Jestem tutaj dzisiaj, spotykam się z górnikami, spotykam się z rodzinami górników, z żonami, z wdowami po tych, którzy zginęli. Jesteśmy razem. Chciałbym, żeby nikt z tych, którzy cierpią po tamtych wydarzeniach, nie miał poczucia, że jest dzisiaj sam czy jest dzisiaj opuszczony.