Menu rozwijane

Prezydent: Dzisiaj wielką rolą świata i Organizacji Narodów Zjednoczonych jest to, by tę rosyjską agresję zatrzymać, by na powrót ustanowić stabilny, stały pokój, który pozwoli nam i narodom Europy Środkowej, państwom bałtyckim i innym po prostu spokojnie żyć i dalej się rozwijać.
Wojna nie szanuje granic, godności ludzkiej, wyznawanych systemów wartości, czy wyznań religijnych. Dlatego mądra i dalekowzroczna polityka wymaga wspierania działań służących pokojowi i braku poparcia dla agresora – leży to w najlepiej pojętym interesie wszystkich naszych państw.
Prezydent: To dla nas wielki zaszczyt i przyjemność być tutaj, z Państwem, móc obchodzić Dzień Kazimierza Pułaskiego – bohatera Polski i Stanów Zjednoczonych Ameryki, bohatera walki o wolność, bohatera walki o niepodległość.
Prezydent: Dziękuję, że nigdy nie zapomnieliście Państwo o kraju, z którego pochodzicie albo o ojczyźnie Waszych rodziców, dziadków, że niesiecie Państwo w sobie polskość, że przekazujecie ją innym, że dzielicie się nią i że jesteście z niej dumni.
Prezydent RP: Wołodymyr Zełenski powinien wrócić do stołu rozmów i zachowując spokój, negocjować takie rozwiązanie, które spowoduje, że Ukraina będzie bezpieczna.
Prezydent RP: Wzywam moich rodaków, by przejrzeli na oczy, i by zrozumieli, o co toczy się ta gra. Ta gra się toczy o wolną, suwerenną, niepodległą Polskę.
Prezydent: Jeśli mówimy o dynamicznym i dobrym rozwoju Polski, to z całą pewnością swój ogromny wkład w ten rozwój, ma wszystko to, co zostało na tym forum wypracowane.
Prezydent: Nie jest łatwe prowadzić dialog w Radzie Dialogu na tym najwyższym poziomie – państwowym, politycznym, społecznym. To jest bardzo specyficzne miejsce, gdzie splata się wiele interesów.
Andrzej Duda: Kwestie, które są związane z tak fundamentalną dla nas wszystkich sprawą, jaką jest bezpieczeństwo Polski, muszą być realizowane wspólnie, muszą być realizowane ponad politycznymi sporami.
Prezydent RP: Nie ma żadnych planów, żadnego takiego komunikatu nie odebrałem ani ja, ani o ile mi wiadomo nie odebrał go także i Minister Obrony Narodowej, by amerykańska obecność wojskowa w Polsce miała być w jakikolwiek sposób ograniczana.
Prezydent RP: W dniu upamiętniającym początek rosyjskiej pełnoskalowej inwazji na Ukrainie, chcę podkreślić, że my wszyscy tu obecni pragniemy pokoju. Jednakże pokój do którego dążymy musi być sprawiedliwy, trwały i poparty gwarancjami bezpieczeństwa.
Prezydent: Jest to dla mnie wielki zaszczyt i zarazem duma, że mogę Państwu wręczyć te odznaczenia jako tym, którzy reprezentowali interesy Rzeczypospolitej w tym najbardziej szlachetnym tego słowa znaczeniu.
Prezydent: Dla mnie najważniejsze są więzi Polski ze Stanami Zjednoczonymi, obecność amerykańska w Polsce – i pod względem militarnym, i pod względem gospodarczym, żeby te więzi się zacieśniały.
Prezydent: Od samego początku buduję relacje ze Stanami Zjednoczonymi ze szczególną pieczołowitością. I nie oglądam się – proszę Państwa – na to w tej działalności, z jakiego obozu politycznego w Stanach Zjednoczonych pochodzi Prezydent.
Prezydent RP: Dziękuję za ten rozwój, którego wszyscy jesteśmy świadkami, a którego Państwo jesteście sprawcami, który został sprawiony poprzez Państwa ręce.